W czerwcu „Puls Biznesu” informował, że Krzysztof Piątek, były prezes Neckermanna, zakłada Polski Związek Organizatorów Turystyki, a firma TUI Poland stworzy kodeks dobrych praktyk. Cel obu inicjatyw — wspólny: walka o dobre imię branży. Ale ich drogi już się rozeszły.
— Prezes Piątek chciał osiągnąć dwa podstawowe cele: polepszyć wizerunek branży i stworzyć standardy. Do tych planów dodałbym kilka punktów, ale zgadzałem się z jego wizją. Jednak już na pierwszym możliwym zakręcie idee związku padły. Dlatego TUI nie zostanie członkiem tej organizacji — mówi Marek Andryszak, prezes TUI Poland.
Inny punkt widzenia
Ten zakręt to 17 września, gdy touroperatorów zaczęły obowiązywać nowe, kilkukrotnie wyższe gwarancje. Nie wszystkich. Np. Exim Tours założył nową spółkę — Exim Tours. Jako nowy podmiot wykupił niemal minimalną gwarancję — na 1 mln zł, o czym „PB” informował w październiku. Tymczasem w 2009 r. Exim miał 300 mln zł przychodów, podobnie jak Rainbow Tours, którego nowa gwarancja opiewa na 37,1 mln zł. Pytany o sprawę Krzysztof Piątek nie widział w tym nic zdrożnego.
— To właśnie był moment, w którym związek powinien zadziałać i zażądać ubezpieczenia na poziomie wynikającym z przychodów za 2010 r. — podkreśla Marek Andryszak. Lepiej spisało się założone w maju Ogólnopolskie Stowarzyszenie Agentów Turystycznych (OSAT). OSAT zaapelował do agentów, by nie podpisywali umów z Eximem. Zarząd stowarzyszenia spotkał się z władzami touroperatora, które w efekcie obiecały podnieść gwarancję do 10 mln zł.
— TUI nie zadał sobie trudu zapoznania się z naszym statutem, to przyczyna drobnego nieporozumienia, jakie nastąpiło na etapie rozpoczynania działalności przez związek, którego TUI Poland jest współzałożycielem. Koncentrujemy uwagę na ochronie interesów wszystkich członków spełniających statutowe wymagania. Nie możemy uczestniczyć w próbach konkurowania między członkami związku. Mam nadzieję, że to przejściowe nieporozumienie — mówi Krzysztof Piątek.
Jak Sinatra
W tym roku TUI Poland opublikuje własny kodeks dobrych praktyk. Chce w nim uregulować m.in. prezentację oferty przez touroperatorów i zachęcić wszystkich do pokazywania kompletnych cen, rzetelnych opisów w katalogu, wprowadzić standard w umowach z klientami.
— Mam duże wątpliwości, czy teraz, gdy powstał związek, inne firmy dołączą do nas. Liczę, że uczciwego touroperatora, który gra fair — zarówno w stosunku do klienta jak i innych rynkowych graczy — zweryfikuje ostatecznie rynek. My tak czy owak opublikujemy nasz kodeks. TUI musi iść własną drogą — mówi Marek Andryszak.