Tuorę zastąpił Janusz Płocica, który przez kilka ostatnich lat był prezesem Zelmera.

- Spółka doszła do momentu, począwszy od którego planowany dalszy rozwój związany będzie ze zmianami w sposobie prowadzenia biznesu. Spółka z szybko rosnącej firmy prywatnej wraz ze wzrostem skali i skomplikowania ewoluować powinna w kierunku sprawnie zarządzanego, niezależnego podmiotu, którego dalszy rozwój odbywa się przede wszystkim w oparciu o kompetencje i wiedzę kadry menedżerskiej. Aktualna struktura właścicielska wymaga również od spółki przykładania szczególnej wagi do budowy i utrzymywania modelowych relacji z akcjonariuszami i szeroko pojętym rynkiem kapitałowym, a co za tym idzie - optymalnej komunikacji odnośnie do wyników biznesowych i planów ze wszystkimi interesariuszami. - mówi Janusz Płocica, nowy prezes.
Miesiąc temu pisaliśmy, że Tomasz Tuora przestał być głównym akcjonariuszem spółki na rzecz funduszu Total FIZ.
— Zebrane fundusze pozwolą mi na wzięcie udziału w trwającej emisji akcji Orphee. Choć moje zaangażowanie w Cormayu się zmniejszyło, cały czas wierzę w sukces analizatora krwi BlueBox. Zarabiać będzie na nim zarówno PZ Cormay, jak i Orphee. Faza industrializacji jest bardzo kosztochłonna, a moje zasoby kapitałowe, jak każdego inwestora, są ograniczone. Stąd ostatnie zmiany w akcjonariacie spółki — tłumaczył Tomasz Tuora.
Były już prezes dodawał też, że obecnie prowadzi rozmowy z potencjalnymi dystrybutorami BlueBoksa, m.in. z koncernem Roche. W pierwszej kolejności urządzenie miało zadebiutować w USA, później w Europie Zachodniej.
Cierpliwość rynku była jednak mniejsza niż Tomasza Tuory, inwestora/marzyciela. W ciągu ostatnich 12 miesięcy kurs Cormay stracił 55 proc.