TV FAMILIJNA MA DROBNY POŚLIZG

Tomasz Siemieniec
02-02-2000, 00:00

TV FAMILIJNA MA DROBNY POŚLIZG

O udział w projekcie zabiega również kilku inwestorów zagranicznych

BEZ POLITYKI: Waldemar Gasper, kierujący pracami Telewizji Familijnej, twierdzi, że, wszyscy inwestorzy bardzo dokładnie badają opłacalność przedsięwzięcia. Kwestie polityczne nie mają tutaj znaczenia. fot. ARC

Do końca grudnia 1999 r. PKN, KGHM, PSE, PZU i Prokom mieli zdecydować o powołaniu Telewizji Familijnej. Nie udało się, ale sytuację może poprawić pojawienie się chętnych z zagranicy.

Kapitał Telewizji Familijnej miał wynieść około 500 mln zł, choć oficjalnie nikt nie potwierdził tych informacji. Szefowie KGHM przyznali jednak, że ich wkład w przedsięwzięcie medialne został określony na 52 mln zł w zamian za 9,8 proc. akcji Telewizji Familijnej. Pozostali czterej partnerzy mieli uzyskać identyczne udziały za taką samą kwotę. Mieli, bo sporo wątpliwości co do organizacji projektu zgłosił Episkopat. Najpierw pojawiły się plotki, że Kościół nie chce współpracować z Prokomem, de facto jedynym prywatnym podmiotem w grupie. A w ogóle kościelne władze mają podobno sporo wątpliwości co do sposobu finansowania tego przedsięwzięcia.

Dokładne badania

— Zakon franciszkanów i pięć zainteresowanych tym projektem firm potwierdzają swoją gotowość uczestniczenia w przedsięwzięciu. Prawdą jest natomiast, że rady nadzorcze kilku podmiotów nie podjęły jeszcze ostatecznych decyzji. Przykładem jest chociażby PZU — mówi Waldemar Gasper, odpowiedzialny za projekt powołania Telewizji Familijnej.

Wiadomo, że organizatorzy projektu przedstawili w grudniu 1999 r. radzie nadzorczej PZU założenia przedsięwzięcia. Do końca lutego ma ona podjąć ostateczną decyzję w tej sprawie. Nie będzie to chyba jednak możliwe, bo członkowie rady mają teraz na głowie zamieszanie związane z odwołaniem prezesa towarzystwa, Władysława Jamrożego.

Zdaniem Waldemara Gaspera, opóźnienie w realizacji projektu wynika głównie z tego, że zarządy i rady nadzorcze potencjalnych kandydatów bardzo dokładnie badają założenia inwestycyjne przygotowanego biznesplanu. Nie oznacza to jednak wcale, że wątpią w jego powodzenie. Wręcz przeciwnie. Arthur Andersen wykonał na zlecenia KGHM analizę tego projektu i ocenił go pozytywnie.

O udział w przedsięwzięciu stara się kilku zagranicznych inwestorów branżowych.

— Przyznaję, że jest spore zainteresowanie tym projektem. Nie podjęliśmy jednak żadnych wiążących decyzji — mówi Waldemar Gasper.

Prawdopodobnie w grę wchodzi m.in. skandynawski koncern SBS, który zabiegał też o wejście do Naszej TV.

Telewizja Familijna ma się zająć produkcją dwóch programów. Jeden z nich będzie kanałem tematycznym, poświęconym wyłącznie sprawom religijnym. Drugi ma działać na zasadach komercyjnych. W ramówce znajdzie się miejsce m.in. dla filmów fabularnych, seriali, rozrywki i publicystyki.

Ziarnko do ziarnka

— Nie otrzymaliśmy dotychczas formalnego wniosku od Telewizji Niepokalanów w sprawie zmian w koncesji. Ostatnie decyzje, dotyczące tego podmiotu, to przedłużenie terminu uruchomienia ich naziemnych nadajników w Krakowie, Łodzi i Opolu. W grudniu 1999 r. rozszerzyliśmy ich koncesję o możliwość nadawania satelitarnego — tłumaczy Joanna Stępień, rzecznik KRRiTV.

Telewizja Familijna przystąpiła do Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Telewizji Kablowych i finalizuje negocjacje w sprawie nadawania swoich programów w Polskiej Telewizji Kablowej. W grę wchodzą również umowy z platformami cyfrowymi. Telewizja Familijna liczy również na dodatkowe koncesje na nadawanie naziemne. Ze swoich licencji może przykładowo zrezygnować Canal+.

ZA CHWILĘ DALSZY CIĄG PROGRAMU: Prace zmierzające do utworzenia Telewizji Familijnej trwają już ponad pół roku. Pierwszy raz informowaliśmy o nich w sierpniu 1999 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / TV FAMILIJNA MA DROBNY POŚLIZG