Przełom marca i kwietnia będzie na rynkach finansowych specyficznym okresem. Kończy się kwartał, jest to okres przedświąteczny oraz nie brakuje publikacji makroekonomicznych mogących mieć duży wpływ na decyzje inwestorów, również z rynku walutowego.
Na pierwszy plan wysuwa się piątkowa publikacja danych z rynku pracy w USA. W marcu oczekuje się utrzymania stopy bezrobocia na poziomie 9,7 proc., przy jednoczesnym wzroście zatrudnienia w sektorze pozarolniczym o 180 tys. Już zgodny z prognozami odczyt może ponownie rozpocząć dyskusję nt. podwyżek stóp procentowych przez Fed, stając się impulsem do wzmocnienia dolara. Znacznie gorsze dane sprowokują odwrotną reakcję. Zważywszy że w piątek wiele rynków będzie zamkniętych, niska płynność dodatkowo zwiększy siłę reakcji.
Kursy głównych par walutowych kształtować mogą też dane o wydatkach i dochodach Amerykanów, indeks Conference Board, raport ADP oraz japońskie indeksy Tankan. Inwestorzy powinni śledzić zmiany rentowności obligacji USA. Ich dalszy wzrost będzie argumentem przemawiającym za kupnem "zielonego".
Marcin Kiepas