I tak kurs EUR/USD i GBP/USD znalazły się najniżej od początku kwietnia, USD/PLN najwyżej od początku kwietnia, USD/CHF najwyżej od sierpnia 2012 roku, AUD/USD najniżej od czerwca 2012 roku, a USD/JPY najwyżej od października 2010 roku.
Dolar zyskiwał na wartości, bo od strony przedstawicieli Rezerwy Federalnej zaczęły płynąć sugestie, że czas zacząć myśleć o zakończeniu QE3. Wprawdzie w bębny bili głównie szefowie regionalnych oddziałów Fed, którzy aktualnie nie mają prawa głosu, ale to inwestorom wystarczyło.
Dolar też rósł w siłę dlatego, że słabo zachowywały się waluty będące z nim w parze. Wstępne dane nt. dynamiki PKB za okres I kwartału 20132 roku dla Niemiec, Francji, Włoch i całej strefy euro pokazały, że sytuacja jest faktycznie nieciekawa. Szwajcarski frank ruszył w ślad za japońskim jenem. Dolar australijski tracił w następstwie obniżki stóp procentowych przez RBA, obaw o kondycję chińskiej gospodarki i sytuacji technicznej na AUD/USD. Przecena złotego to natomiast efekt korekty na polskim rynku długu i spadku EUR/USD.
Co zrobi Rada i dokąd zmierza złoty?
Jeszcze przed majowym posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej (RPP), gdy jako jedni z nielicznych zakładaliśmy obniżkę kosztu pieniądza o 25 punktów bazowych (pb), mówiliśmy, że taki ruch rozbudzi oczekiwania na kolejną obniżkę stóp procentowych o 25 pb na posiedzeniu w czerwcu. Tak też się stało. Rada obcięła stopy o 25 pb, sprowadzając stopę referencyjną do 3%. Rynek zareagował na to oczekiwaniem na kolejne cięcie. Ten tydzień miał potwierdzić, że tak się stanie. I potwierdził. Jednak wciąż trudno mówić, że taki ruch jest gwarantowany.
Wydarzeniem ostatnich dni na krajowym rynku finansowym była publikacja wstępnych danych nt. dynamiki polskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB) za I kwartał br. Ku ogólnemu zaskoczeniu obniżyła się ona do 0,4% R/R z 0,7% R/R odnotowanych w ostatnim kwartale 2012 roku. Były to dane wyraźnie poniżej rynkowego konsensusu, który zakładał wzrost na poziomie 0,7% R/R. Gdyby nie to, że to już w dużej mierze historyczne dane, to można by je traktować jako gwarancję czerwcowej obniżki.
Innym kluczowym wydarzeniem były dane o inflacji. I tu pojawiła się niespodzianka. W kwietniu inflacja konsumencka obniżyła się do 0,8% z 1% R/R, ale oczekiwano jej spadku do 0,7% R/R. Jeszcze więcej niepewności wprowadziły dane o inflacji bazowej. Ta niespodziewanie wzrosła w kwietniu do 1,1% z 1% R/R, podczas gdy oczekiwano jej spadku do 0,8% R/R.
Jak w takim razie zachowa się RPP? W naszej opinii obetnie stopy na najbliższym posiedzeniu i tym samym zakończy cały cykl. Należy mieć na uwadze, że najbliższe miesiące powinny przynieść dalszy spadek inflacji, natomiast jak zacznie ona rosnąć jesienią, to wciąż ma szanse pozostać na granicy dolnego ograniczenia celu inflacyjnego (1,5%).
Rodzimy rynek walutowy w ostatnich dniach był mniej wpatrzony w dane makro, a bardziej w zachowanie rynku długu i notowania EUR/USD. Wzrostowa korekta na obligacjach, po tym jak przed tygodniem rentowność 10-latek spadła do 3%, przełożyła się na osłabienie złotego. Z podobną reakcją spotkała się przecena EUR/USD. Sytuacja na wykresach EUR/PLN i USD/PLN pokazuje dominację strony popytowej. Jest jednak małe „ale”. Przestrzeń do wzrostów jest ograniczona przez lokalne szczyty z kwietnia. Jest mało prawdopodobne, żeby udało się je pokonać. Dotyczy to zwłaszcza EUR/PLN. W przypadku dolara jest bowiem cień szansy na realizację innego, wzrostowego scenariusza. Byłoby to bardzo groźne, gdyż rysowana od miesięcy formacja odwróconej RGR zapowiadałaby szybki wzrost nawet do 3,50 zł. W tej chwili jednak prawdopodobieństwo tego nie przekracza 10%.
Szwajcarski frank coraz słabszy
W tym tygodniu uwagę przyciągnął też szwajcarski frank, który zaczął tracić na wartości do dolara i euro. Przecena nie była wywołana impulsami płynącymi z tamtejszej gospodarki. Była o wiele bardziej błaha. Inwestorzy zaczęli wyprzedawać „bezpiecznego” franka w ślad za słabnącym „bezpiecznym” jenem. Oczywiście wyprzedaż japońskiej waluty ma podłoże w fundamentalnych zmianach polityki gospodarczej prowadzonej przez japoński rząd i tamtejszy bank centralny, a obecnie nie ma co liczyć na podobną zmianę w Szwajcarii. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby grać na osłabienia franka zakładając w przyszłości prawdopodobny proces odpływu środków od bezpiecznych aktywów ku tym znacznie bardziej ryzykownym.
Frank powinien tracić zwłaszcza w relacji do dolara. Na wykresie dziennym USD/CHF została utworzona formacji odwróconej głowy z ramionami (linia szyi na 0,9590), a kurs wzrósł do 0,9760, wyznaczając najwyższy poziom od sierpnia 2012 roku. Obecnie otwarta jest droga do 1,00-1,01. Dotarcie tam może być o tyle proste, że po drodze nie ma prawie żadnych liczących się oporów, które mogłyby zatrzymać stronę popytową.
Najważniejsze wydarzenia w przyszłym tygodniu
Protokół FOMC i Ben Bernanke
Rynek walutowy od dłuższego czasu emocjonuje się spekulacjami, kiedy i w jakim tempie Rezerwa Federalna najpierw ograniczy zakupy aktywów w ramach trzeciej rundy ilościowego luzowania polityki pieniężnej (QE3), a następnie ostatecznie zakończy ten program. Dolar jest wrażliwy na wszelkie komentarze płynące z Fed-u. Pod tym względem przyszły tydzień zapowiada się naprawdę okazale. Przede wszystkim środa. Wówczas zostanie opublikowany protokół z ostatniego posiedzenia FOMC, a także zaplanowane jest przesłuchanie szefa Fed w Kongresie. Ben Bernanke pojawi się przed Komitetem Ekonomicznym (Joint Economic Committee - JEC) amerykańskiego senatu. Będzie tam mówił nt. perspektyw amerykańskiej gospodarki.
Wstępne odczyty indeksów PMI
W przyszłym tygodniu inwestorzy otrzymają kolejną porcję indeksów PMI. Majowe odczyty przyniosą najświeższą porcję wiadomości o kondycji gospodarek w takich krajach jak Chiny, Niemcy, Francja, czy cała strefa euro. Oczekiwana jest lekka poprawa. Lepsze dane mogłyby być źródłem nadziei. Kolejne rozczarowanie mogłoby zdecydowanie popsuć nastroje.
Indeks Ifo
W dalszym ciągu nie ma jasności jak prezentują się perspektywy dla niemieckiej gospodarki. Indeks Ifo przybliży odpowiedź na to pytanie. Jego publikacja może też mieć wpływ na złotego. Wszak Niemcy to największy partner handlowy Polski.
Produkcja w Polsce
Wyraźne wyhamowanie dynamiki PKB to niewątpliwie czynnik przemawiający za kolejną obniżką stóp procentowych przez RPP. Jednak już wzrost inflacji bazowej może budzić wątpliwości czy tak się stanie. Być może kolejna seria danych z Polski pozwoli odpowiedzieć jak zachowa się RPP? Najważniejszy będzie raport o produkcji.
Analiza techniczna
Nie wszystko złoto, co się świeci
Kurs złota zbliża się do poziomów z połowy kwietnia, kiedy to osiągnął 1321,52$ za uncję - najniższy poziom od stycznia 2011. Po korekcie tego spadku, która doprowadziła cenę o 157,38$ wyżej przyszedł czas na dalsze spadki, które trwają od pierwszego tygodnia maja. Najbliższym poziomem, z którym przyjdzie się zmierzyć niedźwiedziom będą kwietniowe minima. Jeżeli nadal rynek będzie pozostawał pod presją sprzedających to kolejnym przystankiem powinien być poziom 1200,00$ (poziom psychologiczny oraz 61,8% Fibo geometrii zasięgów ostatniej fali spadkowej). Negacja tego scenariuszu nastąpi przy obronie kwietniowych poziomów przez byki.
Facebook – rok po IPO
18 maja 2012 roku zadebiutowała na NASDAQ jedna z najbardziej rozpoznawalnych spółek z rynku amerykańskiego – Facebook. Cena na IPO wynosiła 38$. Obecnie za jedną akcje najpopularniejszego portalu społecznościowego trzeba zapłacić 26,13$. Ale może być jeszcze taniej. Kurs obecnie dochodzi do linii wsparcia poprowadzonej po lokalnych minimach. Przebicie tego wsparcia może doprowadzić kurs w okolice 24,20$ - 61,8% Fibo mierzone geometrią zasięgów fali spadkowej zapoczątkowanej 28 stycznia. Gdyby w dalszym czasie kurs znajdował się pod presja niedźwiedzi to poziom 21,20$ również będzie w zasięgu.
USDPLN
USDPLN rósł pod dyktando umacniającego się globalnie dolara. Być może korekta spadkowa jest już blisko, gdyż na wykresie utworzył się potrójny szczyt (potwierdzony przez oscylatory), znajdujący się tuż pod 38.2 Fibo mierzącą wzrostowe zniesienia, spadków trwających od początku czerwca 2012. Wyjście ponad ten poziom Fibo, będzie mocnym sygnałem kupna. Z drugiej strony, jeżeli zostanie przełamana linia trendu, szczytowa formacja zostanie potwierdzona sygnalizując rozpoczęcie korekty spadkowej, która może nawet dojść do 3,18.
EURGBP
Długoterminowy handel na tej parze przebiega pod dyktando poziomów Fibonacciego, odmierzających zasięgi korekty spadkowej, z jaką mamy do czynienia od końca lutego. Korekta przybrała kształt formacji klina i znajdujemy się coraz bliżej rozstrzygnięcia. Najbliższym wsparciem jest 38.2 Fibo a oporem górne ograniczenie klina i 23.6. Wyjście z formacji w jedną ze stron powinno podyktować trend na najbliższy okres, także najrozsądniej będzie póki co przeczekać ten trend boczny i uważnie oczekiwać na wybicie.
Marcin Kiepas
Dyrektor Biura Analiz
Analizy makroekonomiczne
[email protected]
+48 601 958 157
+48 22 860 60 25
Tomasz Wiśniewski
Analityk
Rynek walutowy
[email protected]
+48 601 895 597
+48 22 860 60 25
Krzysztof Koza
Analityk
Rynek towarowy i kapitałowy
[email protected]
+48 601 895 937
+48 22 860 60 25