Ubezpieczyciele będą mieć problem

opublikowano: 27-03-2018, 22:00

Bliskim poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym będzie łatwiej o zadośćuczynienie. Sąd Najwyższy podjął decyzję.

Sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu — tak brzmi sentencja do uchwały Sądu Najwyższego (SN) wydanej na wniosek Rzecznika Finansowego (sygnatura III CZP 36/17). Uzasadnienie do uchwały pojawi się w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Co oznacza decyzja SN? Otwarty został nowy katalog roszczeń — bliscy osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych będą mogli wystąpić do ubezpieczyciela sprawcy wypadku drogowego o wypłatę zadośćuczynienia. Jest to rekompensata za zerwane więzi. Do tej pory o takie świadczenie mogli wnioskować bliscy osób zmarłych. O sprawie pisaliśmy szerzej w artykule „Sądny dzień w ubezpieczeniach”. Takie samo stanowisko jak w przypadku poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych SN przedstawił w sprawie błędów medycznych.

— Cieszę się z tożsamych uchwał Sądu Najwyższego. Oznacza to, że po raz kolejny udało się zapewnić przewidywalność uprawnień poszkodowanych. Nastąpi też ujednolicenie linii orzeczniczej sądów w tym zakresie. Dzięki temu rodzinom poszkodowanych, tak ciężko doświadczonym przez los, będzie łatwiej uzyskać zadośćuczynienie — mówi Aleksandra Wiktorow, rzecznik finansowy.

To 17 na 18 wydanych uchwał, w której sąd przychylił się do argumentów wnioskodawcy. Do tej pory orzecznictwo sądów w podobnych sprawach było rozbieżne. Ujednolicenie linii może spowodować lawinę pozwów pomimo zawężenia kręgu osób do ciężko poszkodowanych. Tego obawiają się ubezpieczyciele.

— Trzeba poczekać na uzasadnienie SN do uchwały. Bez niego trudno interpretować, komu faktycznie należy się zadośćuczynienie. Na ten moment mogę powiedzieć, że otwarcie katalogu roszczeń na pośrednio poszkodowanych zakończy się podwyżką cen OC komunikacyjnego — komentuje sprawę Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeniowej, reprezentującej interesy całej branży. Prezes PIU apeluje do ustawodawcy.

— Teraz trzeba uregulować, komu i w jakiej wysokości należy wypłacić zadośćuczynienie. Jeśli nie uporządkujemy tego obszaru, rachunek za wypłatę tego typu świadczeń zapłacą wszyscy kierowcy. Jestem przekonany, że koszty będą rosły wraz z upływem czasu — ostrzega prezes.

Paweł Zagaj, zastępca rzecznika finansowego nadzorujący wydział pozasądowego rozwiązywania sporów, zwraca uwagę, że wnioski dotyczą bardzo trudnych przypadków. Np. takich, w których ojciec poszkodowany w wypadku komunikacyjnym nie może wychowywać swoich dzieci, wręcz przeciwnie — to dzieci muszą się nim opiekować.

— To bardzo indywidualne sytuacje, dlatego nie sądzę, aby była możliwa pełna standaryzacja tego typu roszczeń. To oznacza, że spory będą sprowadzały się do każdorazowego ustalania wysokości zadośćuczynienia. Mogą one trafiać do sądów, ale można będzie je rozstrzygnąć polubownie. Dzięki temu, że uchwała określiła zasadę odpowiedzialności ubezpieczycieli, to drugie rozwiązanie będzie łatwiejsze do osiągnięcia — mówi ekspert.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ubezpieczyciele będą mieć problem