Kończący się miesiąc był jednym z najgorszych w historii giełd Starego Kontynentu. Główne indeksy straciły po ponad 15 proc., spadając do poziomów nie notowanych od pięciu lat.
Inwestorzy obawiają się gigantycznego zadłużenia operatorów telekomunikacyjnych, którzy odczuwają skutki przeinwestowania. Przecenę europejskich telekomów powstrzymały dopiero informacje o zmianach w zarządach, które nastąpiły m.in. w Deutsche Telekom, BT Group i Royal KPN oraz pogłoski o renacjonalizacji i poprawie wyników France Telecom. Sytuację polepszyły dobre wyniki fińskiej Sonery, szwedzkiej Telii oraz Vodafone.
Dużo niepokoju wzbudziły raporty producentów sprzętu telekomunikacyjnego. Fińska Nokia podała dobre wyniki, jednak rozczarowała prognozami. Znacznie gorsze wieści przekazał szwedzki Ericsson, który doprowadził do kolosalnej przeceny w Europie. Wyprzedaż pogłębił niemiecki Siemens, którego pesymistyczne prognozy zepchnęły DAX do najniższego od pięciu lat poziomu.
Głębokie przeceny dotknęły również akcje banków. Nad sektorem zaciążyło bankructwo WorldComu, którego wierzycielami były także spółki europejskie.
Jednak największymi przegranymi na giełdach europejskich były spółki ubezpieczeniowe. Ostatnie przeceny znacznie obniżyły wartość portfeli tych emitentów, co wywołało wyprzedaż największych spó- łek sektora, m.in. francuskiej AXA i szwajcarskiego Zurich Financial oraz Swiss Re. Przecenę powstrzymały dopiero dobre wyniki brytyjskiego Prudentialu i amerykańskiego giganta AIG oraz komunikaty AXA i Zurichu, zapewniające, że ich kondycja finansowa jest dobra.
Dużo emocji przyniósł francuski koncern medialny Vivendi. Długi, utrata płynności i podejrzenia o twórczą księgowość mocno przeceniły nie tylko akcje koncernu, ale i jego udziałowców — BNP Paribas, Credit Lyonnais, ABN Amro i Societe Generale. Dopiero odwołanie ze stanowiska prezesa Jean-Marie Messiera, który przekształcił Vivendi ze spółki zajmującej się uzdatnianiem wody w największy medialny koncern Europy, uspokoiło rynek i pozwoliło na korektę strat.
Zwyżki na ostatnich sesjach lipca dają nadzieję na poprawę kondycji europejskich giełd. O tym, czy będzie to trwała poprawa, zadecydują publikacje wyników i zachowanie indeksów w USA. Pewną dozę optymizmu daje poprawa w niektórych sektorach. Coraz lepszą kondycję ma m.in. branża motoryzacyjna — Renault, PSA Peugeot-Citroen i DaimlerChrysler pokazują coraz lepsze prognozy.