Ubojnia drobiu nie nadąża za popytem

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2015-05-25 00:00

W piśmie do burmistrza Międzyrzeca Podlaskiego Józef Wiśniewski, szef Wipaszu, deklaruje inwestycję w wysokości 150 mln zł

W piśmie do burmistrza Międzyrzeca Podlaskiego Józef Wiśniewski, szef Wipaszu, deklaruje inwestycję w wysokości 150 mln zł, czyli o 30 mln zł większą niż w liście intencyjnym, który przekazał strefie. Taką samą informację można znaleźć w oficjalnej prezentacji spółki. Tam też podane są wyższe dane dotyczące zatrudnienia — pracę ma znaleźć 500 osób. Budowa zakładu rozpocznie się w 2017 r. i potrwa trzy lata. Planowana wydajność — 400 ton mięsa dziennie, czyli dwa razy więcej niż obecnie (choć po zakończeniu trwającej już inwestycji w Mławie dzienne moce produkcyjne Wipaszu wzrosną z 200 do 400 ton). Z Józefem Wiśniewskim nie udało nam się porozmawiać.

NIEDOSZŁY DEBIUTANT:
NIEDOSZŁY DEBIUTANT:
„Wipasz w drodze na GPW 2014” — taka informacja w 2013 r. zawisła na silosach zarządzanego przez Józefa Wiśniewskiego Wipaszu. Firma wstrzymała się z debiutem. Zmianę planów zarząd tłumaczył skoncentrowaniem się na inwestycjach. Teraz wydaje kolejne miliony.
ARC

— W branży drobiarskiej widać ożywienie — inwestycyjne i konsolidacyjne. Decyzja Wipaszu wpisuje się w te trendy. Polska jest liderem branży drobiarskiej w UE z produkcją 2 mln ton, z czego blisko 40 proc. trafia na eksport. To on był w ostatnich latach jednym z głównych motorów wzrostu — komentuje Łukasz Dominiak, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa.

Wipasz tłumaczy w prezentacji skierowanej do mieszkańców i władz Międzyrzeca, że „moce produkcyjne pojedynczego zakładu nie pozwalają na trwałe zakorzenienie się na rynkach europejskich i ograniczają możliwość akceptacji atrakcyjnych i wielkowolumenowych zleceń od potencjalnych kontrahentów”. Większa część produkcji z nowego zakładu ma być eksportowana. Dziś, jak deklaruje Wipasz, popyt na jego produkty przewyższa możliwości produkcyjne. Łukasz Dominiak zauważa jednak, że z każdym kolejnym zakładem będzie coraz trudniej sprzedać towar.

— Około 80 proc. eksportu kierujemy na rynek unijny i mocno walczymy o rynki trzecie, takie jak kraje arabskie i azjatyckie, w tym m.in. Chiny i Wietnam. Bez kolejnych odbiorców trudno będzie utrzymać aż taką dynamikę produkcji — mówi Łukasz Dominiak.

W zeszłym roku eksport drobiu wzrósł o 20 proc. — wynika ze wstępnych danych Ministerstwa Finansów. Analitycy Agencji Rynku Rolnego prognozują, że w tym roku urośnie o kolejne 15 proc. Ich zdaniem, hossie sprzyja spodziewany wzrost konsumpcji drobiu na rynku unijnym i popyt pozaunijny na drób z Europy. Wipasz jest największym polskim producentem pasz dla drobiu, trzody i bydła i liderem w produkcji świeżego mięsa z kurczaka. Ma zakłady w Wadągu koło Olsztyna, Morągu, Krośnie koło Pasłęku, Gawłunach, Grajewie, Kole i… Międzyrzecu, gdzie dziś produkuje pasze. W zeszłym roku przychody spółki sięgnęły 1,5 mld zł. W firmie pracuje ponad 1,1 tys. osób.