Ministerstwo Finansów nie chce zrezygnować z 3,5 mld zł opłat koncesyjnych
Projekt Ministerstwa Infrastruktury napotkał opór w rządzie. Budżet jest najważniejszy...
Ministerstwo Infrastruktury (MI) pracuje nad projektem zakładającym konwersję opłat trzech największych operatorów komórkowych za licencje UMTS na inwestycje i komputery dla szkół. Chodzi o niebagatelne 3,5 mld zł. Ministerstwo Finansów (MF) niechętnie pożegna się z takimi wpływami. "Z uwagi na fakt, że rozwiązania prawne zaproponowane w przedmiotowym projekcie ustawy skutkują znaczącym obniżeniem dochodów budżetu państwa, Minister Finansów wyraził negatywne stanowisko w stosunku do projektowanych regulacji" — napisało "PB" Ministerstwo Finansów w oświadczeniu.
Wrzesień mało realny
Takie stanowisko MF przekazało MI w ramach konsultacji międzyresortowych. Opór MF jest dla projektu najgroźniejszy. Wraz z innymi uwagami stanowisko resortu finansów powinno być wkrótce przedmiotem obrad rządu.
— Zależy mi na tym projekcie, bo wspiera rozwój edukacji, ale ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Rada Ministrów. Mam nadzieję, że przyszłotygodniowe spotkanie będzie ostatnie przed skierowaniem projektu pod jej obrady — mówi Magdalena Gaj, wiceminister infrastruktury odpowiedzialna za projekt.
Wcześniej zapowiadała, że projekt ustawy powinien trafić pod obrady Sejmu jeszcze przed wakacjami, aby ustawa weszła w życie przed nowym rokiem szkolnym. Zaawansowanie prac nad projektem wskazuje na to, że dotrzymanie wrześniowego terminu jest mało realne. Projekt, który miał wejść w życie tuż przed wyborami parlamentarnymi, był nazywany kiełbasą wyborczą. Możliwość podarowania uczniom laptopów wartych 1 mld zł w przededniu wyborów to niewątpliwa gratka dla polityków. Ale tu znowu opór stawiło Ministerstwo Finansów, które wraz z Prokuratorią Generalną wnioskowało, by tak istotna dla finansów państwa ustawa weszła w życie po zakończeniu roku fiskalnego. Ministerstwo uwzględniło te uwagi. Projekt ma wejść w życie 1 stycznia 2012 r.
Wybory bez kiełbasy
— Przesunięcie ustawy w okres powyborczy dobrze wróży projektowi. Pokazuje, że chodzi o edukację, a nie puste hasła przedwyborcze — mówi Magdalena Gaj.
Może się jednak zdarzyć, że przesunięcie ustawy na "po wyborach" spowoduje, że nigdy nie ujrzy ona światła dziennego. Operatorzy komórkowi od lat próbują namówić kolejne rządy do ustawy, która zdjęłaby z nich jarzmo gigantycznych opłat. Stąd zapewne pomysł, by zagrać kartą w postaci 1 mld zł na laptopy dla uczniów.
— Jeśli ustawę zaakceptuje Rada Ministrów, pilotaż ruszy w pierwszej połowie 2012 r. Pracujemy równolegle nad programem rządowym, który szczegółowo opisuje sposób przeznaczenia funduszy na rozwój edukacji — mówi Magdalena Gaj.
Pozostaje jeszcze kwestia niezgodności z unijnymi regulacjami pomocy publicznej. Wyjaśnienia tej sprawy domagało się Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
— UOKiK w przedstawionym stanowisku nie zgłaszał zastrzeżeń odnośnie zagrożenia naruszenia zasad pomocy publicznej — mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik MI.