Spośród opublikowanych w poniedziałek danych makro na pierwszy plan wybijały się te dotyczące wskaźników związanych z amerykańskim przemysłem. W obu przypadkach odnotowano jednak spadek, choć w dalszym ciągu odnotowane wartości znalazły się w strefie oznaczającej rozwój. Chodziło o wskaźniki PMI i ISM. Pierwszy opadł do 50,8 pkt w kwietniu z 51,5 miesiąc wcześniej schodząc do najniższego poziomu od 2009 r., zaś wskaźnik ISM zniżkował do 50,8 proc. z 52,80 proc. w marcu.

Odczyty z gospodarki przykuwają uwagę inwestorów, po tym jak w ubiegłym tygodniu amerykańskie władze monetarne zdecydowały się utrzymać dotychczasowy poziom stóp procentowych nie dając przy tym żadnego sygnału, że spieszyć się będą w przyszłości z zaostrzeniem swojej polityki.
Niepewność panującą na rynku podgrzały ostatnie doniesienia z Chin, gdzie sektor wytwórczy wzrósł w kwietniu marginalnie, nie sprostają oczekiwaniom, wzmacniając tym samym obawy i spekulacje o kondycji drugiej na świecie gospodarki pod względem wielkości.
W kręgu zainteresowań handlujących znalazły się w poniedziałek walory IBM. Kurs poddawał się wahaniom, po początkowej zwyżce wywołanej komentarzem znanego inwestora-miliardera Warrena Buffetta. Stwierdził on, że bardzie kupowałby akcje dostawcy rozwiązań technologicznych niż je sprzedawał w ciągu kolejnych dwóch lat.
Przecenie poddawały się walory Baidu. Chiński gigant technologiczny znalazł się na celowniku chińskich regulatorów, którzy mają zamiar wszcząć przeciwko spółce śledztwo w związku ze śmiercią studenta uniwersytetu. Wykorzystywał on wyszukiwarkę stworzoną przez Baidu do poszukiwań leku na swoją chorobę nowotworową.