Krajowi przedsiębiorcy uważają, że sprowadzenie przez UE negocjacji o farmaceutykach do relacji „coś za coś” to próba zawładnięcia chłonnym rynkiem leków w Polsce. Nie możemy ustąpić w sprawie SPC — twierdzi Polfarmed.
Wśród krajowych producentów leków panuje przekonanie, że Unia Europejska w negocjacjach z Polską, dotyczących spraw farmacji ociera się o szantaż. Chodzi o próbę wywarcia nacisku na zwiększenie ustępstw naszego kraju w ochronie patentowej leków (SPC), jedyny problem blokujący zamknięcie rozdziału o prawie spółek. Straszakiem ma być decyzja Brukseli w sprawie okresu przejściowego do 2008 r. na ponowną rejestrację wszystkich znajdujących się w obrocie leków, tak by ich dokumentacja spełniała unijne wymagania. To z kolei jest przedmiotem tymczasowo zamkniętych negocjacji o swobodnym przepływie towarów.
— Łączenie przez UE tych dwóch problemów jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. W Unii nie ma jednolitego rynku leków. Jeżeli producent chce wyeksportować swój produkt, musi go zarejestrować w kraju odbiorcy. Taki lek musi więc spełniać wszelkie lokalne standardy. Tak więc kwestia czasu dostosowania dokumentacji powinna być wewnętrzną sprawą Polski, a nie przedmiotem negocjacji z UE — podkreśla Cezary Śledziewski, dyrektor zakładów farmaceutycznych Pliva Kraków, spółki zależnej chorwackiej Pliva.
Jest to tym bardziej ważne, że mimo uchwalonego prawa farmaceutycznego wciąż brakuje przepisów wykonawczych, które pozwoliłyby na rzeczywiste uruchomienie procedury rejestracyjnej. Przedsiębiorcy z obawą myślą o tym, czy czas do 2008 r. wystarczy im do przeprowadzenia badań.
Nie wiadomo jednak, czy blokując zamknięcie rozdziału o prawie spółek, UE nie postawi sprawy na ostrzu noża, żądając kolejnych ustępstw w SPC. Tu przyjęcie propozycji Brukseli skutkowałoby kilkuletnim opóźnieniem w produkcji tańszych leków w Polsce. Według Cezarego Śledziewskiego, ustępstwa w sprawie SPC nie będą tak katastrofalne, jak brak czasu na ponowną rejestrację. Jednak przedstawiciele Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Medycznego Polfarmed są innego zdania.
— Uważamy, że już zmodyfikowane stanowisko w sprawie SPC jest ekonomicznie szkodliwe zarówno dla obywateli, państwa jak i przemysłu farmaceutycznego. Dlatego Polfarmed podtrzymuje stanowisko przyjęcia przez Polskę postanowień o SPC z dniem akcesji do UE —głosi stanowisko Polfarmedu.