UE grozi rozpad z powodu kryzysu migracyjnego

PAP
29-10-2015, 13:05

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz i szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini ostrzegli w wywiadach dla włoskiej prasy przed groźbą rozpadu i dezintegracji Unii, jeśli obecny kryzys migracyjny nie zostanie rozwiązany wspólnymi siłami.

W czwartkowym wywiadzie dla dziennika "Corriere della Sera" Schulz komentując fakt, iż w ciągu miesiąca od zawarcia unijnego porozumienia w sprawie rozmieszczenia 40 tysięcy uchodźców w krajach członkowskich, wysłano z Włoch tylko 90 osób do Szwecji i Finlandii, uznał, że są to "dane szokujące".

Imigranci na granicy Chorwacji i Serbii
Zobacz więcej

Imigranci na granicy Chorwacji i Serbii

Artur Widak/NurPhoto via ZUMA Press/FORUM

"Ale nie jestem zdziwiony” - zastrzegł.

„Widzę dobrze i to od dawna niechęć rządów do dotrzymania obietnic, które składają w Brukseli” - stwierdził szef PE. Jego zdaniem w sprawie obiecanej relokacji migrantów Włochy zostały oszukane. Zaapelował do krajów członkowskich, by wywiązały się ze swych zobowiązań przyjęcia uchodźców.

„Pewnym państwom wydaje się, że mogą udzielić na poziomie krajowym odpowiedzi na problem globalny. To jest po prostu niemożliwe” - uważa Schulz. Jego zdaniem „niestabilność w samej Unii może doprowadzić do jeszcze większego napływu migrantów”. Dlatego, dodał, jedyną możliwością jest wspólna odpowiedź.

Polityczne podziały w Unii na tle kryzysu imigracyjnego mogą w jego opinii mieć negatywny wpływ na wspólny rynek.

Relokacja uchodźców, wskazał Schulz, powinna być „systematyczna i obowiązkowa”. Zarazem przestrzegł przed jakimikolwiek cięciami finansowymi kosztem świadczeń dla obywateli z powodu napływu imigrantów. Wyjaśnił, że jako były burmistrz niemieckiego miasta Wuerselen wie, że oznaczałoby to „nastawianie jednych przeciwko drugim”.

Włoski dziennik zapytał Schulza, dlaczego według niego w Polsce, która notuje szybki wzrost gospodarczy, w wyborach, jak określono, wygrały „siły antyeuropejskie”.

„Jeśli jest kraj w Europie, który od lat cieszy się miliardami z funduszy unijnych, to jest to właśnie Polska. To jeden z najbardziej dynamicznych krajów, dzięki integracji ze wspólnym rynkiem. Ale także tam jest część kraju, która bardzo z tego korzystała, i taka, która nie. Problem są nierówności, nie Europa” - odparł przewodniczący PE.

O skutkach obecnego kryzysu imigracyjnego dla przyszłości UE mówi w wywiadzie dla ekonomicznego dziennika „Il Sole 24 Ore” szefowa unijnej dyplomacji. Jej zdaniem kryzys ten pogorszy się i wywołała reakcję łańcuchową, jeśli nie zostaną znalezione odpowiednie narzędzia jego rozwiązania. „Bez nich istnieje ryzyko dezintegracji”- stwierdziła Federica Mogherini.

Według niej, jeśli takie wspólne unijne narzędzia uda się znaleźć, możliwy będzie „skok naprzód w procesie integracji”.

„Żaden kraj nie może sam uporać się ze zjawiskiem migracji. Kryzys, jaki przeżywamy w Europie, nie wynika z liczby uchodźców napływających z północnej Afryki czy z Bliskiego Wschodu, ale z braku narzędzi wspólnotowych” - oceniła Mogherini. Za bardzo poważny błąd uznała „rozdźwięk” między zjawiskiem o skali ogólnoeuropejskiej a będącymi do dyspozycji narzędziami podejścia do niego na poziomie poszczególnych krajów.

“Rozmieszczenie uchodźców w innych krajach jest trudne z organizacyjnego punktu widzenia, ale możliwe i konieczne” - dodała szefowa dyplomacji UE. Przyznała, że do tej pory udało się jedynie dokonać transferu „symbolicznej” liczby migrantów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / UE grozi rozpad z powodu kryzysu migracyjnego