Przygotowania do pozwu mają zakończyć się w czwartek, po czym zostanie on oficjalnie ogłoszony przez Komisje Europejską.
KE podejrzewa, że władze Niemiec w niewystarczającym stopniu prześledzili działania Volkswagena, który, jak ujawniło śledztwo USA, dopuścił się manipulacji pomiaru emisji spalin przy produkcji silników diesla.
W toku dochodzenia wyszło na jaw, że złe oprogramowanie pomiarowe zostało zainstalowane w 11 milionach silników.
Jeśli okazałoby się, że Niemcy nie stanęły na wysokości zadania i dopuściły się niedociągnięć kontrolując krajowego producenta, wówczas oznaczałoby to złamania przepisów UE.
Komisja poinformowała, że odpowiedź Niemiec na prośbę o udzielenie informacji była nieadekwatna.
Komisarz UE ds. rynku wewnętrznego, Elżbieta Bieńkowska, już we wrześniu ostrzegała, że zostaną uruchomione działania prawne przeciwko państwom, które nie wprowadziły regulacji dotyczące emisji spalin.
