Unia Europejska przekaże w piątek kandydatom swoje stanowisko dotyczące rolnictwa. Nie uwzględni w nim kwestii dopłat.
Hiszpania zwołała dodatkową sesję negocjacyjną. Powodem jest chęć dotrzymania kalendarza i przekazanie kandydatom rolnego stanowiska „piętnastki” do końca tego półrocza. Propozycje UE nie są jednak kompletne, nie uwzględniono w nich dopłat dla rolników. Na szczycie w Sewilli UE uzgodniła, że decyzji w tej sprawie nie należy się spodziewać wcześniej niż w listopadzie. Tym samym sesja negocjacyjna będzie jedynie formalnością, gdyż stanowisko UE w pozostałych kwestiach nie jest dla kandydatów niespodzianką. Spotkanie nie przyniesie więc przełomu, bo nawet adresaci propozycji nie będą jeszcze przygotowani na udzielenie odpowiedzi. Tymczasem Franz Fischler, komisarz UE ds. polityki rolnej, zaproponował radykalną reformę Wspólnej Polityki Rolnej (CAP). Wiadomo, że wielkość dopłat rolnych zostanie ograniczona o 20 proc. w ciągu sześciu-siedmiu lat.
— Nowy system przyniesie duże korzyści podatnikom i konsumentom. Przyczyni się też do obniżenia kosztów utrzymania CAP, szczególnie w kontekście rozszerzenia UE, oraz ograniczy biurokrację rolną — przekonuje Franz Fischler.