Nieco zapomniana liczba 27 na finiszu epidemicznego roku 2020 przeżywa specyficzny renesans unijny. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej (KE), rzuciła hasło, aby właśnie 27 grudnia – chociaż to poświąteczna niedziela – 27 państw członkowskich solidarnie rozpoczęło szczepienia przeciwko SARS-CoV-2. W związku z tym Europejska Agencja Leków (EMA) przyspieszyła decyzję i 21 grudnia ogłosiła autoryzację pierwszej szczepionki. KE opublikuje rozporządzenie w Dzienniku Urzędowym UE do Wigilii, uruchamiając wielki świąteczny rozwóz tak wytęsknionych szczepionek. Operacji logistycznej o takim znaczeniu UE nie przeprowadzała od okresu świątecznego w 2001 r., gdy trwało rozprowadzanie do banków – naturalnie także do Polski – gotówki euro, wchodzącej do obiegu w noc sylwestrową 2001/02.

Niestety dla wizerunkowych pragnień, liczba 27 ma w UE również wymiar pesymistyczny. W noc sylwestrową 2020/21 już nieodwołalnie dopełni się unijno-brytyjski rozwód na dziko. Tym samym Zjednoczone Królestwo stanie się dla wspólnoty 27 państw sąsiadem zdecydowanie bardziej obcym prawnie, niż powiązane rozmaitymi umowami Norwegia, Szwajcaria czy Ukraina. W trwającej ponad cztery lata telenoweli brexitu kropkę nad „i” dość brutalnie stawia… koronawirus. Właśnie w Wielkiej Brytanii upowszechnił się genetyczny mutant traktowanego już niemal „swojsko” SARS-CoV-2, przenoszący się szybciej, chociaż ponoć łagodniejszy. Broniąc się przed nowym intruzem 27 państw wprowadziło pilną izolację Wielkiej Brytanii. W poniedziałek kończy się np. ewakuacja Polaków, kto się na pokład samolotu nie załapał, chociaż bardzo chciał – spędzi Boże Narodzenie z dala, zaś Nowy Rok powita już poza UE.