Polskie firmy otrzymają obiecaną przed 1 maja 2004 r. redukcję długów podatkowych.
Dobra wiadomość z Brukseli dla polskich przedsiębiorców. Komisja Europejska zgodziła się, aby darować firmom nieumorzone przed 1 maja 2004 r. zaległości podatkowe, celne czy różnego typu składki. Szacuje się, że do umorzenia pozostało około 900 mln zł nieściągalnych należności wobec budżetu państwa oraz ZUS.
Sprawa ma swój początek w czasie, gdy ministrem finansów był Grzegorz Kołodko. Wprowadził on ustawę o restrukturyzacji niektórych należności publicznoprawnych od przedsiębiorców. Jej zadaniem było zlikwidowanie nadmiernego zadłużenia firm wobec fiskusa i ZUS. Aby uzyskać umorzenie, trzeba było spełnić różne warunki, m.in. wpłacić 25 proc. wartości zaległych zobowiązań. Ustawa przewidywała specjalną procedurę uzyskiwania ulg, która rozciągała się w czasie. To stało się źródłem komplikacji.
Od kiedy 1 maja 2004 r. Polska weszła do UE, pomoc publiczna udzielana przez państwo jest zabroniona. Jak podaje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), do tej daty umorzenie zdążyło otrzymać około 40 tys. firm na łączną kwotę 4,6 mld zł. Wiele firm nie zdążyło jednak skorzystać, bo mimo uzyskania decyzji o warunkach restrukturyzacji organa pomocowe nie zakończyły procedur formalnych i nie umorzyły zaległości. W takiej sytuacji UOKiK w porozumieniu z resortem finansów poprosił Komisję Europejską o zajęcie stanowiska w tej kwestii. Na szczęście komisja wydala decyzję korzystną dla polskich przedsiębiorstw.