Umowy długofalowe są najkorzystniejsze

Marcin Złoch
opublikowano: 13-09-2006, 00:00

Przeważnie umowa długookresowa daje najlepsze rezultaty zleceniodawcy. Chyba że chodzi o testy.

Outsourcing jest zdefiniowany jako długoletnia współpraca odbiorcy z dostawcą usługi. Aby współpraca była dobra, konieczne jest zatarcie między nimi granic w obszarze świadczonych usług.

— Zespół odpowiedzialny za dostarczanie usług w ramach kontraktu outsourcingowego musi zostać niejako „zanurzony” w organizacji zlecającej te usługi. Zbudowanie takiej relacji wymaga czasu, a każde jej zakłócenie może prowadzić do pogorszenia jakości świadczonych usług — przekonuje Artur Wróblewski, starszy architekt rozwiązań outsourcingowych IBM Polska.

Jak zauważa Wojciech Wrzesień, dyrektor działu managed operations w Incenti, najczęstszym i najefektywniejszym organizacyjnie oraz finansowo modelem jest długofalowa współpraca z dostawcą usług outsourcingowych. Z reguły zaczyna się ona od świadczenia usług prostych i z czasem, w miarę poznawania i wzajemnego uczenia się, przechodzi w powierzanie outsourcerowi coraz bardziej skomplikowanych zadań związanych ze środowiskiem IT.

W przypadku dobrze układającej się współpracy końcowym efektem tego procesu jest duża symbioza organizacyjna obu firm. Za długofalowym kontraktem przemawia ponadto fakt, iż każda migracja systemów do innego outsourcera to ryzyko organizacyjno-techniczne oraz dodatkowe koszty i to przy braku gwarancji poprawy lub chociażby utrzymania dotychczasowego poziomu usług. Pojedyncze, krótkoterminowe projekty zdarzają się, ale raczej incydentalnie. Z reguły są one wynikiem sytuacji awaryjnych u klienta niż rezultatem realizacji jego strategii — twierdzi Wojciech Wrzesień.

Grzegorz Dziekan, dyrektor centrum przetwarzania danych Taleksu, informuje, że zdecydowanie częściej realizowane są projekty długofalowe. Wynika to z charakteru oferowanych usług, ich zakresu i stopnia skomplikowania. Przy umowach długoterminowych można jednocześnie osiągnąć wyższy poziom oszczędności w porównaniu z kosztami obsługi danej usługi, realizowanymi we własnym zakresie.

Poligon testowy

— Zdarzają się też projekty pojedyncze, np. testy wydajnościowe przy wykorzystaniu sprzętu i zasobów data center. W ich wypadku czynnikiem decydującym o przeprowadzeniu ich w ośrodku partnera jest możliwość wykorzystania gotowej, różnorodnej infrastruktury bez konieczności jej zakupu. Znacząco skraca to czas potrzebny na przeprowadzenie testów i przyspiesza etap wdrożenia systemu produkcyjnego — zauważa Grzegorz Dziekan.

Nic na siłę

Godząc się na dłuższy kontrakt, usługobiorca wcale nie zarzuca sobie na szyję pętli uzależnienia od jednego dostawcy.

— Kontrakty outsourcingowe zawsze pozwalają na odstąpienie od umowy, o ile usługa jest dostarczana niestarannie lub opłaty są nieadekwatne do cen obowiązujących na rynku — lecz uzyskuje możliwość rozłożenia początkowych kosztów na dłuższy okres lub też znacznych obniżek ceny właśnie ze względu na długość trwania kontraktu. Krótszy kontrakt, np. tylko na 3 lata, powoduje znaczne podniesienie opłat miesięcznych oraz może pogarszać relacje między stronami, z powodu niepewności co do przyszłości — sumuje Artur Wróblewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu