Unia Europejska sypnęła dużymi pieniędzmi PHARE

Inga Rosińska
opublikowano: 2000-12-14 00:00

Unia Europejska sypnęła dużymi pieniędzmi PHARE

W ramach programu PHARE Polska dostanie w tym roku więcej pieniędzy z Unii Europejskiej, niż się spodziewała — mówił w Brukseli minister Paweł Samecki z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Niestety, z powodu opóźnień na pieniądze trzeba poczekać.

Z wszystkich funduszy pomocowych przeznaczonych na ten rok dostaniemy więcej niż się spodziewaliśmy. Dodatkowe 86 mln EUR (335 mln zł) trafi na inwestycje w infrastrukturę na granicy wschodniej oraz jako dotacje dla Polski w programach wspólnotowych. Minister Paweł Samecki z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej przekonuje, że większe fundusze z UE to zasługa rządu.

— To swego rodzaju nagroda. Przygotowaliśmy dobre projekty. Gdyby było inaczej, Unia dałaby pieniądze innym krajom kandydackim — zaznacza minister.

Zapewnił, że na ukończeniu są prace nad agencją rozdzielającą fundusze w ramach programu SAPARD. Być może jeszcze w tym roku zakończy się wewnętrzny audyt tego podmiotu i na początku przyszłego roku Polska przedstawi go do akredytacji Brukseli.

Przedstawiciel UKIE rozwiewa też obawy, że pieniądze powracają z powrotem do Brukseli. Jak zapewnia, około 70 proc. firm biorących udział w dotychczasowych projektach PHARE to przedsiębiorstwa z Polski.

Duzi mają lepiej

Minister nie zgadza się z zarzutami, że po stronie Polski zdarzają się opóźnienia.

— W przeciwieństwie do innych kandydatów, polski rząd woli czekać na postawienie ostatniego przecinka w unijnych projektach, ale za to w efekcie Polska ma od dwóch lat najwyższy procent wykorzystania środków na projekty spośród krajów kandydujących — twierdzi Paweł Samecki.

Minister jako przykład podaje Węgrów, którzy nie mieli nigdy problemów z przyznawaniem pieniędzy, ale mają kłopoty z ich wykorzystaniem. Jego zdaniem, węgierski przypadek to ostrzeżenie dla polskich uczestników projektów. Powodem niewykorzystania funduszy może być np. przeciąganie terminów budowy lub opóźnienia inwestorów. Minister przypomina, że na realizację projektów jest wyznaczany „ścisły horyzont czasowy”.

Pieniądze na papierze

Polski rząd cieszy, że udało się otrzymać więcej pieniędzy, ale martwi, że większość z nich wciąż pozostaje na papierze.

— Biurokracja działa powoli, słyszymy skargi od osób zainteresowanych otrzymaniem funduszy — twierdzi Paweł Samecki.

Przyznał, że na przykład polscy rolnicy czują „rozczarowanie i trochę irytacji” oraz „mają poczucie niespełnionych obietnic”.

Z programu PHARE 2000 do Polski trafi 484 mln EUR (1,88 mld zł), z programu SAPARD 171 mln EUR (655 mln zł), z programu ISPA około 345 mln EUR (1,34 mld zł).