Unijna rewolucja szansą dla Polski

Wiktor Szczepaniak
03-07-2006, 00:00

Pojawiła się szansa na zniesienie unijnych kwot mlecznych ograniczających rozwój polskiej branży mleczarskiej.

Według przedstawicieli polskiego przemysłu mleczarskiego, który w 2005 r. zwiększył wartość sprzedaży o 6 proc. — do niemal 19 mld zł, dynamika wzrostu sektora będzie słabnąć. Hamulcem rozwoju branży i liczonego w setkach milionów euro eksportu są nałożone przez UE zbyt małe kwoty mleczne. Okazuje się, że nie wszystko stracone. Pojawiła się szansa na duże zmiany w unijnym mleczarstwie.

Wieści z Brukseli

Zachodnioeuropejskie media donoszą, że Mariann Fischer Boel, unijna komisarz do spraw rolnictwa, zapowiedziała podczas spotkania z europejskimi mleczarzami, że w 2008 r. planowany jest przegląd polityki Unii Europejskiej w zakresie mleczarstwa. Dyskutowane mają być takie problemy, jak kwoty mleczne, mechanizmy interwencyjne itp.

Jak podaje internetowy serwis branżowy foodproductiondaily. com, unijna komisarz powiedziała, że branża mleczarska musi poważnie się zastanowić nad tym, czy znieść kwoty mleczne, a także czy mechanizmy i ceny interwencyjne są na właściwym poziomie.

Szefowie polskich firm mają nadzieję, że uda się przeforsować liberalizację unijnego rynku.

— Kwoty mleczne trzeba zlikwidować. To restrykcje działające wbrew logice rynku, hamujące rozwój mleczarstwa — mówi Tadeusz Balcerowski, prezes RSM Rolmlecz.

Jego zdaniem, kwota mleczna przyznana Polsce jest niewspółmierna do naszego potencjału produkcyjnego. Wielkość skupu mleka jest dzisiaj niemal dwa razy mniejsza niż pod koniec lat 80., kiedy sięgała 16 mld litrów rocznie.

Globalna gra

— Polska wchodząc do Unii, nie domagała się żadnych kwot ani przywilejów dla branży mleczarskiej. Byliśmy za wolnym rynkiem, tak samo jak WTO, i dalej jesteśmy — mówi Szczepan Skomra, prezes SM Spomlek.

Zastrzega jednak, że zmiany powinny być wprowadzane stopniowo, aby nie spowodować nagłych zawirowań na rynku, a nowe warunki (w tym ewentualne wsparcie) powinny dotyczyć wszystkich krajów Unii w równym stopniu.

Całkowita liberalizacja rynku może okazać się wyzwaniem dla wielu producentów.

— Na unijnym rynku jesteśmy konkurencyjni, ale już z rywalami spoza UE może będzie trudno konkurować — mówi szef Spomleku.

Droga do reformy mleczarstwa może się więc okazać daleka.

— Z punktu widzenia polskich interesów zniesienie kwot mlecznych byłoby korzystne, jednak wiele dużych krajów Unii z pewnością będzie walczyć o utrzymanie status quo — mówi szef dużej firmy.

Jego zdaniem, za zniesieniem kwot na pewno będą Włochy, gdzie z powodu niewystarczającego limitu przyznanego przez UE producenci płacą wysokie kary, dzięki czemu mleko jest drogie. W tym roku kary za przekroczenie zapłacą też polscy producenci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Unijna rewolucja szansą dla Polski