Upadek przez przypadek

Adam Sofuł
opublikowano: 2007-12-07 00:00

Trzej politycy w sercu Puszczy Białowieskiej przypieczętowali los złowrogiego imperium, chociaż nie mieli tak ambitnych planów.

Trzej politycy w sercu Puszczy Białowieskiej przypieczętowali los złowrogiego imperium, chociaż nie mieli tak ambitnych planów.

Na przełomie lat 80. i 90. ZSRR zaczął się sypać. Michaił Gorbaczow (na zdjęciu u góry), sekretarz generalny KC KPZR, nieco rozluźnił gorset ideologiczny i wielu ludzi w imperium zaczęło korzystać ze zwiększonego marginesu swobody. W republikach odżywały ruchy niepodległościowe, niekiedy krwawo tłumione (m.in. w 1989 r. w Tbilisi i w 1991 r. w Wilnie). Gorbaczow pracował nad nowym układem związkowym. Okazał się on nie do przyjęcia dla spragnionych suwerenności republik, ale też dla aparatu siłowego, który w sierpniu 1991 r. zorganizował pucz, co osłabiło pozycję przywódcy partii. Na pierwszy plan wyszedł jego najgroźniejszy rywal Borys Jelcyn.

Zabrać mu państwo

Pucz przyspieszył tendencje odśrodkowe. W sierpniu Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła akt niezależności Ukrainy, a 1 grudnia przy okazji wygranych przez Leonida Krawczuka wyborów prezydenckich 90 proc. Ukraińców opowiedziało się w referendum za niepodległością. Jelcyn i Stanisław Szuszkiewicz, przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi, zaprosili do Białowieży Krawczuka, by podyskutować o nowej sytuacji i układzie związkowym. 7 grudnia w ośrodku rządowym w Piskulach (kilka kilometrów od polskiej granicy) odrzucili propozycję Gorbaczowa. Wówczas bliski współpracownik Jelcyna Giennadij Burbulis zaproponował: a może by zrezygnować ze związku. Trafił w sedno.

Jelcyn nie lubił Gorbaczowa, także Krawczuka kusiła niepodzielna władza nad Ukrainą. Usunąć Gorbaczowa legalnie się nie dało. Postanowili więc pozbawić go państwa. Do rana 8 grudnia eksperci pracowali nad osiemnastopunktowym porozumieniem.

Legenda głosi, że noc z 7 na 8 grudnia była dla Szuszkiewicza, Jelcyna i Krawczuka nocą wielkiej biesiady. Później krążył po Rosji dowcip: „Trzech obaliło butelkę, a potem miliony ludzi bolała głowa”. Szuszkiewicz na pytania o pijaństwo zaperza się i twierdzi zdecydowanie: „ZSRR rozwiązaliśmy na trzeźwo”.

Wielka improwizacja

Obecny na spotkaniu Andrzej Kozyriew wspominał: „To była wielka improwizacja. Wszystko nie skończyło się tak dobrze, jak mogło się zakończyć, ale również nie tak źle”.

25 grudnia w Ałma Acie pozostałe republiki potwierdziły rozwiązanie ZSRR. Formalnie przestał istnieć 31 grudnia. W 1992 rok świat wszedł bez ZSRR. Osiem lat później w sylwestra Borys Jelcyn obwieścił rezygnację z funkcji prezydenta Rosji. Dziś na jego miejscu zasiada Władimir Putin. I zbliża się sylwester.