Ursus przyciągnął kolejny kraj Afryki

Producent ciągników podpisał ogromny kontrakt w Tanzanii. To trzecia umowa w Afryce. A dopiero się rozpędza

Legendarna marka polskiego przemysłu motoryzacyjnego stawia kolejny krok w Afryce. Ursus właśnie zdobył drugi duży kontrakt na przyszły rok i na tym nie poprzestanie. Podpisana wczoraj umowa z Tanzanią oznacza, że tylko zagranica da mu w przyszłym roku co najmniej 320 mln zł przychodów. Dla porównania — w 2014 r. było to 122 mln zł, a kolejne 100 mln zł pochodziło z krajowego rynku. W przyszłym i ta kwota ma znacznie urosnąć.

DOBOROWE GRONO:
Zobacz więcej

DOBOROWE GRONO:

Karol Zarajczyk, prezes Ursusa, składał w czwartek podpis na kontrakcie w obecności Mizengo Pindy, premiera Tanzanii, Husseina Ally Mwinyi, ministra obrony narodowej, oraz Lecha Wałęsy, naszego byłego prezydenta. ARC

To nie koniec

Spółka National Service Corporation Sole (Suma JKT) zamówiła w Ursusie 2,4 tys. ciągników wraz z oprzyrządowaniem i częściami zamiennymi. Polski producent ma też wyposażyć na miejscu halę montażową i osiem centrów serwisowych. W sumie kontrakt opiewa na 55 mln USD (około 207 mln zł) i wykonany ma być w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2016 r.

— To nasz największy jednostkowy kontrakt. Portfel zamówień zagranicznych na przyszły rok to już 85 mln USD, a jesteśmy w stanie jeszcze podpisać kolejne umowy. Przyglądamy się m.in. Senegalowi i Angoli — mówi Karol Zarajczyk, prezes Ursusa. W sierpniu tego roku producent podpisał kontrakt na dostawę przyczep, ciągników i części zamiennych dla Ethiopian Sugar Corporation (ESC) za ponad 30,6 mln USD (około 114 mln zł).

— Przygotowujemy się też do pierwszych wysyłek do Iranu — wróciliśmy niedawno z zamówieniami, czekamy na odblokowanie płatności z tym krajem — dodaje prezes Ursusa.

Do Afryki producent powrócił w 2013 r., zdobywając wart 90 mln USD kontrakt z firmą METEC w Etiopii, który podzielono na dwie części. Pierwszą spółka już wykonała — w maju ruszyła montownia w mieście Adama, gdzie nasi inżynierowie wyszkolili lokalnych pracowników, a Ursus dostarczył elementy do 1,5 tys. maszyn. Zamówienie zostało sfinansowane dzięki rządowej pożyczce w wysokości 50 mln USD. Druga część czeka na niezbędne fundusze. Karol Zarajczyk tłumaczy, że rozmowy dotyczące finansowania się toczą.

Dobry model

Zdaniem Mariusza Chrobota, członka zarządu firmy Martin & Jacob, badającej rynek rolniczy, kolejnych partnerów Ursusa przekonuje model oparty nie na eksporcie, ale lokalnym montażu i zatrudnianiu.

— Ponadto spółka oferuje proste ciągniki, a więc takie, które są pierwszym wyborem dla krajów dopiero wchodzących w etap mechanizacji rolnictwa. Na całym świecie jeżdżą miliony ursusów, jeszcze z dawnych czasów, więc grupa ma do tego mocno rozwinięty biznes części zamiennych. To też jest jeden z wyróżników konkurencyjnych — uważa Mariusz Chrobot. Karol Zarajczyk przekonuje, że Ursus nie odpuszcza równocześnie polskiego rynku.

— Chcielibyśmy tu sprzedać w 2016 r. maszyny za około 200 mln zł — mówi prezes Ursusa. Od stycznia do września 2015 r. zarejestrowano w kraju 287 nowych ciągników marki Ursus, czyli 36 proc. więcej niż rok wcześniej, jak podaje Martin & Jacob.

To daje marce 11. miejsce. Pierwsi dwaj gracze, czyli New Holland i John Deere, sprzedali w tym czasie po około 1,7 tys. sztuk. — Trudno przewidzieć dziś wielkość krajowego rynku w przyszłym roku. Wciąż nie ruszyła wypłata pieniędzy unijnych z nowego budżetu na lata 2014-20, a to one są głównym motorem wzrostu sprzedaży. Bez takiego wsparcia rocznie rynek nowych ciągników to 15 tys. sztuk. W momencie pojawienia się tych funduszy może urosnąć do 20 tys. — mówi Mariusz Chrobot.

O polskich ciągnikach w Tanzanii głośno było w marcu zeszłego roku. Wówczas umowę wstępną na dostawę ciągników i technologii ze spółką Suma JKT podpisał inny nasz producent — firma Farmer z Sokółki. Do zamknięcia wydania nie udało nam się uzyskać komentarza od Farmera dotyczącego realizacji tego kontraktu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ursus przyciągnął kolejny kraj Afryki