Na początek nadzorca rynku chce doprowadzić do obniżek połączeń z telefonów stacjonarnych na komórki.
Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) wydał już kilka decyzji, które mają doprowadzić do obniżenia stawek w połączeniach stacjonarnych i za dostęp do internetu. Teraz przyszedł czas na telefony komórkowe.
— Na początku tego tygodnia UKE wyda decyzję uznającą operatorów telefonii komórkowej za podmioty o znaczącej pozycji na rynku połączeń z telefonów stacjonarnych na komórkowe i pomiędzy telefonami komórkowymi — mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE.
Chodzi o Polską Telefonię Cyfrową, operatora sieci Era i Heyah, Polkomtela, operatora sieci Plus i Sami Swoi, oraz PTK Centertel, operatora sieci Orange. Uznanie tych trzech firm za podmioty dominujące otwiera UKE drogę do wymuszenia na nich obniżki cen. W tym konkretnym przypadku chodzi o obniżkę stawek międzyoperatorskich w połączeniach z telefonii stacjonarnej na komórki, co — w zamyśle regulatora — ma doprowadzić do obniżek cen detalicznych dla abonentów.
Za drogo jak na Europę
UKE twierdzi, że jest spore pole do obniżek cen. Zdaniem urzędu stawki wciąż są wyższe niż obowiązujące w Unii Europejskiej przed 2004 r.
— Stawki za połączenia na komórki muszą się opierać na rzeczywistych kosztach. Jeżeli operatorzy nie zgodzą się na renegocjacje stawek, mamy prawo narzucić im ich wysokość. Najpewniej oprzemy się na benchmarkach europejskich — wyjaśnia Jacek Strzałkowski.
Zarówno operatorzy telefonii komórkowej, jak i stacjonarnej nie chcieli się na razie wypowiadać na temat zbliżającej się decyzji UKE.
— Czekamy na nią — mówi Marcin Gruszka, rzecznik Centertela.
— Bez komentarza. Prowadzimy dopiero analizy dotyczące dotychczasowych decyzji UKE i decyzji w sprawie ruchu do komórek — twierdzi Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii.
Do końca jeszcze daleko
Operatorzy telefonii komórkowej podczas konsultacji projektu decyzji nie zgadzali się z opinią prezesa UKE, że na tym rynku nie ma konkurencji. Ich zdaniem urząd nie wziął pod uwagę tego, że na rynek wchodzą operatorzy wirtualni (MVNO) czy P4, należący do Netii i islandzkiego funduszu Novator. Operatorzy wyliczają też, że cały czas obniżają ceny, a regulator nie uwzględnił w wyliczeniach ostatnich dwóch lat. Dlatego zapewne odwołają się od decyzji UKE. Jeśli jednak zostanie utrzymana w mocy, otworzy to drogę operatorom stacjonarnym do renegocjacji stawek międzyoperatorskich. Dopiero gdy któryś z operatorów poskarży się regulatorowi, że negocjacje nie przynoszą efektów, UKE będzie mógł narzucić stawki decyzją administracyjną.