W 2003 r. zysk Polfy Warszawa wzrósł o 15 proc. W tym roku dynamika siądzie. Powód? Opóźnienia w rejestracji leków.
Ubiegły rok warszawska Polfa może zaliczyć do udanych. Przychody należącej do Skarbu Państwa spółki wyniosły 296,3 mln zł i wzrosły o 2,6 proc. Firmie udało się też wypracować zysk netto na poziomie 38,8 mln zł, co daje 14,8-proc. przyrost w porównaniu z poprzednim rokiem.
Według Władysława Karasia, prezesa Polfy Warszawa (PW), pod względem sprzedaży taki wynik daje firmie trzecie miejsce wśród krajowych producentów leków. Nie można też zapomnieć, że stołeczna spółka sporo eksportuje. W ubiegłym roku przychody z tego tytułu wyniosły 80 mln zł i wzrosły o 13 proc.
Gorszy rok
W tym roku już tak wysokiej dynamiki wzrostu nie będzie.
— Przychody wzrosną nie więcej niż o 5 proc., a zysk netto — o 3 proc. Niższa dynamika przychodów jest związana z opóźnieniami w rejestracji nowych leków — mówi Władysław Karaś
Na wynik netto mają też wpływ planowane inwestycje. Zarząd zamierza na nie przeznaczyć do 2007 r. 250 mln zł. Środki trafią m.in. na nowe linie, licencje i rozbudowę zakładu Sanfarm w Tarnobrzeskiej SSE.
Co dalej?
Prezes PW nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, jak będzie przebiegać prywatyzacja warszawskiej spółki.
— Na razie nie mamy żadnych przesłanek, które by wskazywały, że w najbliższym czasie dojdzie do prywatyzacji lub konsolidacji z innymi Polfami — podkreśla Władysław Karaś.
Dodaje, że w przyszłości najpewniej dojdzie do połączenia z Polfą Pabianice. W pierwotnych planach MSP do grupy miała wejść także Polfa Tarchomin. Termin utworzenia holdingu minął 26 lutego, a nowej spółki jak nie było, tak nie ma.


