Urzędnicza fantazja

Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 22-04-2009, 00:00

Jak mogą być promowane Program Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) i Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich (KSOW)? Na to pytanie daje bardzo precyzyjną i zaskakującą odpowiedź przetarg ogłoszony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Otóż, zdaniem urzędników, jedną z najlepszych form promocji będzie przygotowanie ponad 115 tys. gadżetów, które zwycięzca konkursu będzie musiał dostarczyć do siedziby ministerstwa przy ul. Wspólnej w Warszawie.

Lista życzeń resortu jest bardzo długa, więc ograniczę się do najbardziej frapujących przypadków. Na przykład taka zabawka antystresowa — na pewno będzie bardzo przydatna dla czekających na unijne wsparcie. Otrzyma ją jednak tylko 4 tys. osób. Oczekiwanie można umilić sobie przy kieliszku szlachetnego trunku. Dlatego zamówiono czteroelementowy zestaw do wina. Tu liczba "beneficjentów" jest jeszcze bardziej ograniczona. Taki gadżet trafi najwyżej do 100 osób. A już na pewno poczują się docenieni ci (50), którzy dostaną drewniany zegar na biurko.

Nie zapomniano też o małych dzieciach, które jeszcze nie aplikują po unijne pieniądze, ale mogą już zbierać na wkład własny. Resort zamawia bowiem 200 skarbonek — świnek. Dużo większa grupa pociech może otrzymać kredki (5000 zestawów) i — uwaga — wyginający się ołówek (6000 sztuk). Dodajmy do tego drewniane jojo w liczbie tysiąca sztuk. Ciekawe, czy chociaż z nadrukiem PROW?

Akcja promocyjna dla tego unijnego programu jest na pewno potrzebna. Czy na pewno jednak w takiej formie? Jeśli nawet przyjmiemy założenie, że we właściwej, to dlaczego rusza dopiero teraz? Przecież PROW formalnie wystartował w 2007 r. Urzędnikom resortu rolnictwa "gratulujemy"

więc nie tylko fantazji, ale także refleksu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu