Na amerykańskich giełdach utrzymują się niewielkie wzrosty głównych indeksów. Od początku sesji poruszają się one jednak w wąskim zakresie. Ich wartość zmienia się zaledwie o ułamek procenta. Zdaniem analityków, oczekiwanie na pojawienie się nowego trendu rynków może potrwać kilka tygodni. W tym czasie ich obraz będzie niejednoznaczny.
W czwartek podane zostały kolejne dane makro. Wydajność pracy wzrosła wyraźnie w drugim kwartale. Spadła także liczna tzw. nowych bezrobotnych. Co ważniejsze, już trzeci tydzień z rzędu utrzymywała się poniżej 400 tys. osób.
Obraz obu rynków nie zmienił się od otwarcia czwartkowych notowań. Po stronie wzrostów są najwięksi amerykańscy detaliści. Większość sieci handlowych poinformowała o wzroście sprzedaży w lipcu. Wywołało to popyt na ich akcje. Największa, Wal-Mart, przekroczyła własne prognozy. Jej papiery są najmocniej drożejącym komponentem średniej Dow Jones.
Drożeją akcje spółek energetycznych. Popyt na nie wywołała wiadomość o najniższym od trzech miesięcy wzroście amerykańskich rezerw gazu. W górę poszły kursy Nabors Industries, Baker Hughes i Rowan.
Kolejną sesję mocno tanieją akcje Hewlett-Packarda. Inwestorzy pozbywają się jego akcji w związku z obniżeniem prognozy zysku na akcję spółki w trzecim kwartale przez analityków Smith Barney i Goldman Sachs.
MD