Na giełdach w USA pogorszyły się nastroje. Po dość udanym początku notowań w miarę upływu czasu na rynku pozostawało coraz mniej kupujących. Ostatecznie oddali oni inicjatywę i do głosu doszła podaż. Wymiana jest jednak wyraźnie mniejsza niż na poprzednich sesjach tygodnia.
Po wzrostach z pierwszej części notowań nie ma już śladu. W przypadku Dow Jonesa nie był on jednak od początku notowań zbyt duży.
Spadł popyt na akcje Microsoftu, które drożały na początku sesji po wiadomości o podwyższeniu prognozy przychodów spółki w czwartym kwartale rozrachunkowym oraz ceny docelowej jej papierów przez Credit Suisse First Boston.
Od początku sesji mocno tanieją akcje Nike. Jeden z największych na świecie producentów odzieży sportowej przedstawił wyniki za czwarty kwartał rozrachunkowy, które okazały się słabsze od rynkowych prognoz. Ujawnił także, że w zamówienia na drugie półrocze spadły o 10 proc. Merrill Lynch zdecydował się obniżyć rekomendację papierów spółki.
Mimo pogorszenia nastrojów na rynkach wciąż wyraźnie rośnie kurs Altria Group. To wciąż skutek czwartkowej decyzji Sądu Najwyższego stanu Kalifornia, który nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy sprzed kilku lat, w której należący do Altrii Philip Morris otrzymał nakaz wypłaty 26,5 mln USD ofierze palenia tytoniu.
Po stronie wzrostów wciąż utrzymuje się Nextel Communications. Spółka, która świadczy usługi telekomunikacyjne, zapowiedziała realizację prognozy tegorocznych wyników. Zdaniem analityków, wkrótce ją nawet podwyższy.
MD