IATA podało, że w czerwcu lotnicze przewozy cargo zmniejszyły o 4,8 proc. r/r. To już ósmy miesiąc spadków. Nieco lepsze były wskaźniki w Europie, gdzie popyt na lotnicze cargo zmniejszył się o 3,6 proc. Krajowi spedytorzy mają jednak nadzieję, że w Polsce rynek lotniczych przewozów towarowych będzie się rozwijał, np. dzięki planowanemu uruchomieniu od przyszłego roku połączeń z Krakowa do USA przez American Airlines.
— Obecnie z i do Chicago w sezonie letnim funkcjonują dwa połączenia dziennie z Warszawy i jedno połączenie tygodniowo z Krakowa oferowane przez LOT. Dzięki wkroczeniu nowych linii lotniczych, które planują aż pięć lotów tygodniowo, znacznie zwiększy się dostępna przestrzeń dla przewozów cargo — uważa Piotr Zagubieniak, airfreight procurement manager w Rohlig Suus.
Terminy dostaw zostaną skrócone o kilka dni.
— Bliskość rynków słowackiego i czeskiego może mieć wymierny efekt w postaci zwiększenia frachtu lotniczego pochodzącego z krajów sąsiadujących z Polską. Liczymy również, że pojawienie się w Polsce tak dużego gracza branży lotniczej przyciągnie kolejne linie, umacniając tym samym naszą pozycję jako ważnego punktu na logistycznej mapie Europy — dodaje Piotr Zagubieniak.
4,8 proc. O tyle r/r zmniejszył się w czerwcu 2019 r. lotniczy transport cargo — wynika z danych Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Lotniczych (IATA).