USA: środowe sesje kończą się wzrostami

Marek Druś
opublikowano: 2002-08-21 22:10

Amerykańskie giełdy nie dały w środę wyraźnego sygnału, na podstawie którego można by prognozować, w którą stronę podąży w najbliższym czasie rynek. Choć przez znaczną część sesji na NYSE i Nasdaq inicjatywa należała do popytu, podaż ożywiła się w ostatniej części, gdy część graczy postanowiła skorzystać z wzrostów.

Na nastroje amerykańskich inwestorów miała wpływ seria ostatnich wypowiedzi prezesów stanowych banków Rezerwy Federalnej, z których wynikało, że nie widzą oni potrzeby kolejnej obniżki stóp procentowych w tym roku. Analitycy prognozowali wcześniej, że Fed zdecyduje się w tym roku na jeszcze jedno cięcie stóp, aby pomóc gospodarce, która dość ślamazarnie rozpędza się po ostatniej recesji.

Wśród akcji spółek, które w środę cieszyły się największym popytem, znalazły się papiery AT&T. Spółka ma otrzymać od AOL Time Warner 3,6 mld USD za pakiet udziałów Time Warner Entertainment. Akcje AOL Time Warner również wyraźnie zdrożały.

Mocno wzrosła cena papierów sieci handlowej Home Depot, która miała dobre wyniki w poprzednim kwartale. Zdrożały wyraźnie papiery przewoźników lotniczych, m.in. AMR, Delta Air Lines i Continental Airlines. O wzroście popytu na nie zdecydowały wiadomości o planowanym przez nie radykalnym cięciu kosztów, m.in. przez zmniejszenie liczby lotów.

Wśród spółek technologicznych dużym popytem cieszyły się akcje producentów mikroprocesorów, Intela, który odrabiał straty z poprzedniej sesji, oraz AMD, który ma przedstawić nowy model Athlona.

Po stronie spadków znalazł się w środę Philip Morris. Akcje koncernu tytoniowego były najbardziej przecenionym komponentem Dow Jonesa. Powodem były pesymistyczne oceny dotyczące możliwości poprawy wyników spółki w drugim półroczu oraz rozpoczęcie kolejnego procesu przeciwko niej z oskarżenia ofiary palenia papierosów.

MD