Taka jest konsekwencja Ustawy o zmianie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, ustawy — Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (zwane potocznie ustawą antylichwiarską). Do obowiązującego od 2006 r. limitu odsetek dojdą: limit kosztów pozaodsetkowych oraz limit odsetek i opłat za opóźnienie w spłacie. Komisja Nadzoru Finansowego będzie mogła sprawdzać działanie podejrzanych instytucji parabankowych, zbierających pieniądze od ludności bez odpowiednich licencji. Łatwiejsze będzie eliminowanie oszustów z rynku finansowego. „Pożyczki tak, lichwa — nie” — tak najczęściej brzmiały tytuły informacji prasowych poświęcone zmianom w ustawie o nadzorze nad rynkiem finansowym. Przylgnęło do niej określenie „antylichwiarska” i tak przeważnie opisywały ją media. Ma wyeliminować nieuczciwe praktyki stosowane przez część firm udzielających kredytów konsumenckich, które nie muszą mieć zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) na prowadzenie działalności. Ustawa, oprócz limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu, wprowadza mechanizm, który ograniczy proceder rolowania długu i podbijania w ten sposób jego całkowitego kosztu. Nowela 10 września br. została opublikowana w Dzienniku Ustaw, ale przepisy dotyczące maksymalnych kosztów pozaodsetkowych oraz odsetek i opłat z tytułu zaległości w spłacie zaczną obowiązywać za 6 miesięcy.
Łatwe pieniądze, trudna spłata
Beata, studentka piątego roku Uniwersytetu Warszawskiego, wróciła z wakacji życia — trzy tygodnie spędziła w Peru. Na wyprawę wydała około 8 tys. zł, najdroższe były bilety lotnicze. Pieniądze zarobiła. Nie tylko oszczędzała przed wiele miesięcy, ale także poszukała drugiej dorywczej pracy.
— Pamiętam, jak wiosną rozmawiałam na uczelni o przygotowaniach do wyjazdu. Martwiłam się, czy uda mi się zebrać tyle pieniędzy, ile potrzebuję. I nikt z moich znajomych nie pomyślał o tym, bym poszukała dodatkowej pracy w soboty i niedziele. Kilka razy usłyszałam: pożycz, weź chwilówkę — opowiada studentka.
Okazało się, że to popularna forma ratowania budżetu wśród studentów. To, że młodzi nie stronią od pożyczania pieniędzy, potwierdzają dane z Biura Informacji Kredytowej i BIG InfoMonitor. Na 8 mln młodych Polaków w wieku 18-31 lat 329 tys. ma problem z terminowym regulowaniem zobowiązań pozakredytowych. Ich zaległości sięgają 1,3 mld zł. Ze względu na to, że mają jeszcze nieregularne dochody i nie zawsze dobrze widziane przez banki formy zatrudnienia, często pożyczają w instytucjach pozabankowych. Młodzi szczególnie chętnie korzystają z usług pożyczkowych w internecie. Stanowią ponad połowę klientów. Z szacunków Związku Firm Pożyczkowych wynika, że internetowe firmy pożyczkowe kontrolują około 50 proc. rynku pożyczkowego wartego w zeszłym roku ponad 4 mld zł. Prognozy ZFP na ten rok dla całego rynku pożyczkowego są wyższe i mówią o kwocie pożyczek sięgającej co najmniej 5,1 mld zł i liczbie klientów przekraczającej 1,5 mln osób. Zaległe zadłużenie Polaków w połowie tego roku to 39,5 mld zł. Nie ma informacji, jaka część tego długu to zaległości wobec firm pożyczkowych. Z dostępnych danych GUS wynika, że w zeszłym roku firmy zajmujące się pośrednictwem kredytowym udzieliły ponad 5,3 mln pożyczek na prawie 28 mld zł. Ich klientami są zarówno osoby prywatne, jak i przedsiębiorstwa. Także nie wiadomo dokładnie, ilu Polaków korzysta z usług firm pożyczkowych ani ilu nie czyta podpisywanych umów, a potem ma problemy ze spłatą długów i wpada w spiralę zadłużenia. Dane są fragmentaryczne i zazwyczaj wynikają z badania opinii społecznej. Z „Diagnozy społecznej” wynika, że gdy mamy kłopoty finansowe, to najpierw sięgamy po pomoc rodziny (40 proc. pytanych), potem pożyczamy pieniądze w bankach lub firmach pozabankowych (30 proc. ankietowanych), a tylko 18 proc. szuka dodatkowego zajęcia. Na podstawie tamtego badania oszacowano, że Polacy mają ponad 4 mld zł długu w instytucjach pozabankowych. I chociaż co trzeci dorosły Polak wie, iż instytucje te nie zawsze klarownie przekazują wszystkie informacje dotyczące kosztów zaciągniętej pożyczki, to jednak umowę dotyczącą „chwilówek” dokładnie czyta tylko 44 proc. Polaków, zanim ją podpisze. Tak postępuje więcej kobiet niż mężczyzn. Osoby, które korzystały już kiedyś z „chwilówki”, częściej przyznają się do tego, że tylko pobieżnie przeglądają umowę lub w ogóle jej nie czytają, bo ufają przedstawicielowi firmy (tak wynika z ankiety, jaką w zeszłym roku przeprowadziła Fundacja Kronenberga). Dla wielu osób szybkie pożyczki wydają się świetnym rozwiązaniem na podratowanie budżetu domowego. Tym bardziej jeśli nie są z tym związane żadne opłaty. Ale czterem na dziesięć osób, które zdecydowały się na pożyczkę krótkoterminową (od tygodnia do dwóch miesięcy), nie udało się jej spłacić w terminie. I chociaż skorzystały z oferty 0 proc. (czyli bez odsetek), to ostatecznie zostały obciążone dodatkowymi kosztami. Musiały one dopłacić średnio 41 proc. otrzymanej kwoty. Tak przynajmniej wynika z badania przeprowadzonego przez Millward Brown.
Zmiany w przepisach
Problem spirali zadłużenia Polaków staje się coraz poważniejszy, zaś wyraźnym impulsem do zmiany prawa była afera ze spółką Amber Gold. Firma bez zezwolenia przyjmowała wkłady pieniężne, mając teoretycznie inwestować je w złoto oraz inne kruszce i działała jak piramida finansowa. Gdy zbankrutowała trzy lata temu, to około 19 tys. klientów straciło ponad 850 mln zł. Ministerstwo Finansów zaczęło wówczas przygotowywać propozycje zmian regulacyjnych. Prace trwały długo. Sejm uchwalił zmiany w prawie latem tego roku. Procedowaniu nad zmianami towarzyszyły oskarżenia o wpływ lobbystów na jej kształt. Pomimo to parlament przyjął ją prawie jednomyślnie, a prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę pod koniec sierpnia.
Co się zmienia dla klienta?
Ustawa wprowadza i precyzuje pojęcie pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego, które obejmować będą wszystkie koszty, które konsument ponosi w związku z umową o kredyt konsumencki, z wyłączeniem odsetek. Nie ma tu wyjątku — do kosztów tych zaliczane będą zarówno koszty, których poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu, jak i koszty usług fakultatywnych, jak np. opłaty za obsługę domową. Jednocześnie nowe prawo ogranicza wysokość tych kosztów. Zgodnie z ustawą pozaodsetkowe koszty pożyczki będą musiały zamknąć się w następującym limicie: 25 proc. kwoty pożyczki plus 30 proc. kwoty pożyczki w skali roku. Dla kogoś, kto pożyczył na miesiąc 1 tys. zł, oznacza to maksymalny koszt pozaodsetkowy w wysokości 275 zł (25 proc. powiększone o 2,5 proc. stanowiące iloraz 30 proc. i 12 m-cy). Do tego należy jeszcze doliczyć odsetki, które nie mogą być większe niż 4-krotność stopy kredytu lombardowego — dzisiaj jest to 10 proc. rocznie. W przypadku naszej przykładowej pożyczki odsetki nie będą mogły być wyższe niż 8,33 zł. Jeśli kredytodawca przekroczy ustawowy limit kosztów pozaodsetkowych, to dłużnik będzie miał prawo do zwrotu kredytu bez odsetek. W ustawie określono również maksymalną wysokość odsetek za opóźnienie w spłacie pożyczki i opłat z tytułu zaległości w spłacie. W skali roku koszty te nie będą mogły przekroczyć sześciokrotności wysokości stopy lombardowej NBP — dzisiaj jest to 15 proc. Kosztami w takiej wysokości będzie mógł być obciążany konsument zalegający ze spłatą kredytu konsumenckiego. Inny zapis ograniczy rolowanie pożyczek, czyli przedłużania terminu jej spłaty za dodatkowąopłatą. Dotychczas wiele firm pożyczkowych umożliwiało klientom przesunięcie daty spłaty pożyczki, ale pobierało za to dodatkową prowizję. Nowe przepisy ograniczą zyskowność tego procederu — limit pozaodsetkowych kosztów kredytu liczony będzie od kwoty pierwszego udzielonego kredytu i będzie obejmował wszystkie koszty i opłaty, które kredytobiorca obowiązany będzie ponieść w związku z odroczeniem spłaty, naliczone w ciągu 120 dni od wypłaty kredytu.
Uprawnienia dla KNF
Ustawa wzmacnia uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego. KNF będzie miała prawo prowadzenia postępowania wyjaśniającego wobec podmiotów, które podejrzewa o nielegalną działalność na rynku usług finansowych — w ten sposób będzie mogła skuteczniej zapobiegać takim aferom jak przypadek Amber Gold. Postępowanie KNF nie będzie mogło trwać dłużej niż pół roku. Podmioty objęte postępowaniem wyjaśniającym będą zobowiązane do dostarczenia wszystkich dokumentów oczekiwanych i żądanych przez pracowników KNF prowadzących postępowanie. Przy podejmowaniu czynności prowadzący postępowanie będą mogli korzystać z pomocy funkcjonariuszy policji, a w uzasadnionych przypadkach przewodniczący KNF może zażądać od Generalnego Inspektora Informacji Skarbowej udostępnienia informacji stanowiących tajemnicę skarbową. Za utrudnianie postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez inspektorów KNF będzie grozić grzywna do 500 tys. zł, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do lat 2. Ustawa zaostrza też sankcje karne za gromadzenie bez wymaganego zezwolenia środków finansowych innych osób w celu obciążania ich ryzykiem. Będzie to karane grzywną do 10 mln zł i pozbawieniem wolności do 5 lat.
Wymogi dla firm pożyczkowych
Wobec firm z branży pożyczkowej wprowadzono wymogi kapitałowe, organizacyjno- -prawne i personalne warunkujące prowadzenie tej działalności. Będą to musiały być spółki kapitałowe z kapitałem zakładowym w wysokości co najmniej 200 tys. zł utworzonym z pieniędzy niepochodzących z pożyczki, kredytu, emisji obligacji lub źródeł nieudokumentowanych. Warunkiem będzie też niekaralność za określone przestępstwa osób będących we władzach spółki i prokurentów.
Na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego znajduje się lista ostrzeżeń publicznych http://www.knf.gov.pl/o_nas/ostrzezenia_publiczne/lista_ostrzezenia.html, gdzie wymienione są instytucje, wobec których KNF złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa W zeszłym roku było 154 tys. odsłon internetowej listy ostrzeżeń KNF, w 2015 r. do końca sierpnia — 94 tys. odsłon.