Ustawa biometanowa trafiła do Sejmu. Już bez wiatraków

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2026-07-15 16:00
zaktualizowano: 2026-07-15 18:00

Pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy uruchamiającej aukcyjny system wsparcia dla tzw. dużego biometanu odbędzie się prawdopodobnie pod koniec lipca. Docelowo gaz ten może zastąpić co najmniej czwartą część importowanego.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- co oznacza nowy aukcyjny system wsparcia dla polskiej energetyki i kiedy ma ruszyć

- kiedy planowana jest pierwsza aukcja dla biometanu i jaka cena gwarantowana czeka na inwestorów

- ile nowych instalacji biometanowych może powstać w Polsce i kto już inwestuje w ten obiecujący rynek

- w jaki sposób biometan może zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polski i jakie korzyści przyniesie rolnikom

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Tworzymy mechanizm dla całkowicie nowego segmentu polskiej energetyki – mówi Urszula Zielińska, wiceminister klimatu, resortu, który przygotował projekt zmian przepisów o odnawialnych źródłach energii wprowadzający m.in. aukcyjny system wsparcia dla instalacji produkujących biometan o mocy powyżej 1 MW.

Projekt bez wiatraków ponad podziałami

Dokument został przyjęty przez Radę Ministrów 14 lipca i trafił już do Sejmu. Pierwsze czytanie powinno się odbyć na posiedzeniu zaplanowanym na 29-31 lipca.

- Mam nadzieję, że cały proces legislacyjny zakończy się do wczesnej jesieni – mówi Urszula Zielińska.

Liczy, że po usunięciu z projektu części poświęconej wiatrakom, która budziła kontrowersje w obozie prezydenckim, projekt będzie miał status ponad podziałami.

Resort klimatu zamierza przeprowadzić kampanię edukacyjno-informacyjną na poziomie samorządów i społeczności lokalnej, która pozwoliła zyskać poparcie dla budowy biometanowni. W planach jest też utworzenie systemu partycypacyjnego dla rolników – tak, by mogli czerpać zyski z produkcji gazu na bazie dostarczanego przez nich surowca (substratu).

Najważniejsze jest jednak stworzenie odpowiednich warunków i systemu wsparcia dla inwestorów, by zachęcić ich do budowania biometanowni o dużej mocy.

- Ten projekt uruchamia pierwszy aukcyjny system wsparcia dla tzw. dużego biometanu. To przełom w procesie transformacji energetycznej Polski. Wprowadzamy aukcje z ceną gwarantowaną dla inwestorów na okres 20 lat. Dzięki temu zyskają oni stabilność potrzebną do planowania inwestycji – mówi Urszula Zielińska.

Kiedy pierwsza aukcja dla biometanu i jaka będzie cena

Wiceminister uważa, że jest szansa na to, by pierwsza aukcja odbyła się w I półroczu 2027. Cena referencyjna zostanie określona w rozporządzeniu i należy się spodziewać, że będzie nieco niższa niż 538-545 zł za 1 MWh ustalone dla małych instalacji, wynika z wypowiedzi urzędników ministerstwa. Cena referencyjna to maksymalna wartość dopłaty w systemie aukcyjnym.

- Szacujemy, że w ramach pierwszego etapu systemu aukcyjnego pomożemy rozwinąć co najmniej 53 instalacje o średniej jednostkowej mocy 3 MW energii elektrycznej. Jednak na podstawie ankiet już dziś wiemy o co najmniej 122 projektach instalacji biometanowych, co sygnalizuje, że ten rynek może się rozwinąć jeszcze bardziej dynamicznie. Szacunki popytu przekraczają szacunki podaży – mówi Urszula Zielińska.


Na razie w Polsce istnieją dwie duże biometanownie. W trakcie jest budowa biometanowni przez spółkę zależną Orlenu. Ma ona rocznie produkować 7 mln m sześć. biometanu, który będzie przekształcany w paliwo dla pojazdów ciężarowych. W strategii Orlenu jest budowa kolejnych instalacji, by do 2035 r. produkować 240 mln m sześc. gazu rocznie z tego źródła.

Własne projekty dużych biometanowni i realizację tego typu projektów na zlecenie ma także w planach także inna spółka giełdowa – Atrem.

- Z punktu widzenia Atremu najważniejsze jest to, że biznes biometanowy może dać stabilizację przychodów i przepływów pieniężnych. Byłyby to przychody powtarzalne i przewidywalne dzięki długoletniej gwarancji. Dla spółki nie jest to podstawowy biznes, ale nie jest uzależniony od pozyskiwania bieżących kontraktów. Istotną zmianą byłaby natomiast konieczność dużego zwiększenia nakładów inwestycyjnych. Do tej pory Atrem charakteryzował się niskim capexem - mówi Michał Zamel, analityk Domu Maklerskiego BOŚ.

Resort klimatu spodziewa się, że będą powstać przede wszystkim duże biometanownie, w tym przekształcane z biogazowni. Nakłady inwestycyjne potrzebne do uzyskania mocy 1 MW szacowane są na 40 mln zł, a w przypadku przekształcenia z biogazowni na 25 mln zł.

Gaz, który nie utknie w cieśninie Ormuz

Biometan jest odnawialnym gazem produkowanym z pozostałości produkcji rolniczej i spożywczej.

- Każdy metr sześcienny takiego gazu zmniejsza emisję metanu i potrzebę importu, zwiększa tym samym bezpieczeństwo energetyczne. Potencjał produkcji polskiego biometanu szacujemy na 3,2 mld m sześc. rocznie, tymczasem dziś importowane jest 14 mld m sześć. gazu naturalnego m.in. z Norwegii i krajów arabskich. Gaz z biometanu to paliwo, które nie utknie w Cieśnienie Ormuz, w cysternach czy na tankowcach. To gaz, który wyprodukują polscy rolnicy – podkreśla Urszula Zielińska.

Nowelizacja ustawy o OZE oprócz wprowadzenia systemu aukcyjnego przewiduje także określenie zasad funkcjonowania gazociągów bezpośrednich służących do przesyłu biogazu, biogazu rolniczego i biometanu. Zwiększa również możliwości wykorzystania tych paliw poza miejscem ich wytwarzania.

Urszula Zielińska zapowiedziała kolejne przepisy umożliwiające rolnikom przyłączanie do sieci bez uzyskiwania dodatkowych pozwoleń nowych, małych instalacji biogazowych pod warunkiem, że są częścią gospodarstwa rolnego.

Okiem przedstawiciela branży
Na ustawę i tak długo czekamy
Andrzej Goławski
prezes Atremu
Na ustawę i tak długo czekamy

Urzędnicy lubią przedstawiać ambitne plany, ale ja podchodzę do sprawy realnie. Cała branża czeka na już i tak spóźnioną ustawę. Cieszy, że wydzielono z niej wiatraki, bo to zwiększa szanse na podpis prezydenta.

Gwarancja wsparcia przez 20 lat jest wystarczająca, by podjąć decyzję inwestycyjną, ale najważniejsze pytanie dotyczy tego, jaka będzie cena referencyjna. Musi być ustalona na takim poziomie, by biznes się spinał. Liczę, że ministerstwo wsłucha się w głosy przedstawicieli branży.

Koszty inwestycji w biometanownie, jakie przedstawiło ministerstwo – około 40 mln zł za 1 MW – nie są oderwane od rzeczywistości. Dla tego, by realizacja przebiegała sprawnie, kluczowe jest znalezienie odpowiedniej lokalizacji – my takie mamy, bo działki znajdują się przy drogach ekspresowych, z daleka od większych miejscowości.