Utrzymuje się impas w branży stalowej
Dobrze znamy problemy, jakich doświadczają huty i dystrybutorzy stali przy odzyskiwaniu należności od niektórych odbiorców wyrobów hutniczych. Impas jest widoczny w zakresie produkcji konstrukcji stalowych zarówno dla budownictwa mieszkaniowego, jak i przemysłowego.
W połowie lutego w Wydziale Gospodarczym Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim ogłoszono upadłość jednego z krajowych producentów konstrukcji stalowych. Jak wiadomo, podstawą do ogłoszenia upadłości było m.in. zaprzestanie spłacania zobowiązań wynikających z zawartego wcześniej postępowania układowego z wierzycielami. Wierzyciele wykazali dużo cierpliwości i zrozumienia dla dłużnika, bo upadłość nastąpiła dopiero po ponad półrocznej zwłoce od zaprzestania spłacania rat układowych.
Jaka jest geneza zobowiązań? Po pierwsze — wyroby stalowe kupuje się u dystrybutorów, a termin płatności wynosi około 30 dni. W tym czasie trwa produkcja, a gdy mija termin zapłaty za stal, wyprodukowana konstrukcja dopiero trafia do odbiorcy. Ten natomiast ma kolejne 30 dni na zapłatę za gotową już konstrukcję, ale zazwyczaj spóźnia się z zapłatą od kilku dni do prawie 3 miesięcy. W ten sposób nie tylko narastają zobowiązania gospodarcze producentów konstrukcji, ale także pracownicze i podatkowe. Po drugie producent nie może zbyt natarczywie dopominać się o zapłatę, bo odbiorca może zwrócić się o wykonanie kolejnych konstrukcji do konkurencyjnego wykonawcy. Efektem takiej koniunktury są upadłości podwykonawców.
Co innego kiedy zleceniodawcą są firmy budownictwa mieszkaniowego lub same spółdzielnie. Na rynku panuje opinia, że zobowiązania spółdzielni mieszkaniowych nie nadają się do skutecznej windykacji. Nie jest to prawda, zwłaszcza w przypadku tych spółdzielni, które władają znaczną liczbą lokali. Przykładem jest sposób odzyskiwania należności od jednej z krakowskich spółdzielni mieszkaniowych. Ponad stutysięczną kwotę należności odzyskano zaledwie w ciągu kilku dni od skierowania wniosku do komornika. Tym razem komornik nie zajął konta bankowego, ale wykonał tytaniczną pracę wysyłając pisma z zajęciami wierzytelności, jakie spółdzielnia posiadała wobec kilkuset lokatorów z tytułu opłat czynszowych.
Widoczny kryzys i ostre warunki konkurencji w branży przetwórstwa stali mogą pociągnąć za sobą upadłość jeszcze kilku firm z branży. Specjaliści ds. obrotu wierzytelnościami przestrzegają wierzycieli, aby ostrożnie udzielali handlowych kredytów.