Uwaga na kruczki w umowach

opublikowano: 28-02-2013, 00:00

Mamy swobodę zawierania umów, a więc trzeba je czytać i negocjować, a nie podpisywać wszystko, co podsuwa kontrahent

Spóźnienie się z zapłatą jednej raty albo pogorszenie sytuacji finansowej leasingobiorcy może powodować wypowiedzenie umowy przez firmę leasingową. Wtedy nie dość, że trzeba oddać leasingowany przedmiot, to jeszcze opłacić wszystkie raty pozostałe do końca umowy. Możliwe też, że wypowiedzenie przed czasem umowy najemcy lokalu będzie się wiązać z koniecznością zapłaty słonej kary umownej. I nikogo nie interesuje, że najemca musiał zrezygnować, bo firma upadła. Niekorzystne zapisy w umowie z innym przedsiębiorcą zrujnowały już niejedną firmę. Trzeba czytać, co się podpisuje, bo każda ze stron dąży do tego, żeby maksymalnie zabezpieczyć własne interesy. Jednak często przedsiębiorcy zawierający między sobą umowy nie występują z tych samych pozycji, choć w świetle prawa ich sytuacja jest zrównana. Zazwyczaj niekorzystne postanowienia umowne są narzucane przedsiębiorcom przez „silniejszego” kontrahenta.

— Przedsiębiorcy, zawierając umowę z dużym kontrahentem, który proponuje dodatkowo projekt tej umowy, muszą być świadomi potencjalnych rodzajów ryzyk, jakie taka sytuacja „nieadekwatności” dla nich niesie — przestrzega Andrzej Sałamacha, radca prawny w kancelarii WKB Wierciński Kwieciński Baehr. Zamiast tego często podpisują dokument, przekonani, że na żadne dyskusje nie ma szans.

Zawsze można negocjować

Tak jest szczególnie w przypadku umów zawieranych z wyspecjalizowanymi instytucjami. Przedsiębiorcom wydaje się, że muszą bezdyskusyjnie przyjąć to, co oferuje bank, firma leasingowa czy ubezpieczyciel. Jest inaczej.

— Zawsze można negocjować, a zwłaszcza w wypadku umów o znacznej wartości. Mamy swobodę zawierania umów, a więc obydwie strony mogą wpływać na jej treść i określać sposób wykonania— zapewnia Paweł Halwa, radca prawny, partner w kancelarii Schoenherr.

Inny problem to fakt, że umowy zwykle są tak skomplikowane i rozbudowane, że firmy niewyspecjalizowane w danej dziedzinie nie mają szans ich zrozumieć. Marne są też szanse, że będą wiedziały, które zapisy są standardowe, a które nie. W takiej sytuacji warto pomyśleć o wsparciu ze strony prawnika. Najlepiej takiego, który specjalizuje się w danej dziedzinie.

— Będzie on w stanie zinterpretować skomplikowane zapisy, wychwycić takie, które mogą być dla przedsiębiorcy niekorzystne, oraz doradzić, w jaki sposób niektóre z nich można uprecyzyjnić, żeby obie strony dobrze wiedziały, na co się umawiają — radzi Paweł Halwa. Doradcy może być jednak trudno uchronić przedsiębiorcę przed zaakceptowaniem niekorzystnych warunków biznesowych narzuconych przez „silniejszego” kontrahenta.

— Ale zawsze może pomóc w zrozumieniu konsekwencji zaciągnięcia danego zobowiązania, uzmysłowić rodzaje ryzyka towarzyszące przyjęcieu danych rozwiązań, a dodatkowo zaproponować alternatywne uregulowania przyjęte przez praktykę i dopuszczalne przez prawo, które zabezpieczałyby interesy obu stron — tłumaczy Andrzej Sałamacha.

Niestety często przedsiębiorcy do prawników przychodzą dopiero, kiedy mają realny problem i już niewiele da się zrobić.

— Wtedy zwykle mamy do czynienia z roszczeniami uzasadnionymi, które wynikają z tego, na co przedsiębiorcy się umówili, choć może nie wszystkie strony zdawały sobie sprawę, na co się godzą. Ale jeśli odpowiednie zapisy w umowach istnieją, nic już się nie da zrobić. Znacznie taniej i efektywniej byłoby zasięgnąć rady podpisaniem umowy, żeby podobnej sytuacji uniknąć — radzi Paweł Halwa.

O co się spierają

W sądzie najczęściej lądują m.in. sprawy związane z wypowiadaniem umów.

— Dość często trafiają do sądu spory na tle tego, czy strona była uprawniona do odstąpienia od umowy — przyznaje mec. Katarzyna Kucharczyk, radca prawny w kancelarii CMS Cameron McKenna. Warto więc wcześniej wskazać w umowie precyzyjnie, kiedy i po spełnieniu się jakich przesłanek strony będą uprawnione do odstąpienia lub wypowiedzenia umowy, ewentualnie jakie konsekwencje wiążą się z określonymi przypadkami. Magdalena Nilsson, adwokat w kancelarii Schoenherr, zwraca uwagę, że możliwością wypowiedzenia umowy w różnych przypadkach lubią się zabezpieczać choćby leasingodawcy.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Kodeks cywilny przewiduje, że jedno spóźnienie z zapłatą raty leasingowej może spowodować wypowiedzenie umowy przez leasingodawcę ze skutkiem natychmiastowym, przy czym leasingobiorca musi zwrócić przedmiot leasingu, a także zapłacić wszystkie raty pozostałe do końca umowy. Pocieszeniem może być fakt, że zanim to nastąpi, leasingodawca musi przypomnieć o zapłacie i wyznaczyć nowy termin, zwykle jest to 7 dni — tłumaczy Magdalena Nilsson.

Jej zdaniem, leasingodawcy wypowiedzeniem umowy mogą się zabezpieczać także w przypadku pogorszenia się sytuacji finansowej przedsiębiorcy. Prawnicy mają także do czynienia ze sporami, które wynikają z niedokładnego określenia obowiązków stron wynikających z umowy oraz wynagrodzenia za to.

— Często dochodzi do sporów dotyczących tego, czy określone świadczenie, którego domaga się jedna ze stron, wchodzi w zakres umowy, a tym samym, czy objęte jest wynagrodzeniem wskazanym w umowie, czy też za jego wykonanie stronie należy się dodatkowe wynagrodzenie — mówi Katarzyna Kucharczyk.

Zdarzają się również konflikty co do wysokości wynagrodzenia, kiedy nie zaznaczono w umowie, czy ustalona kwota to kwota netto czy brutto. Problemy może powodować także fakt, że umowę podpisywała osoba nieupoważniona do reprezentacji.

— Brak właściwej reprezentacji może wpływać na ważność umowy — zaznacza Katarzyna Kucharczyk. Trzeba też uważać na niestandardowe zapisy. Przykładem z umowy leasingu może być wyznaczanie maksymalnej liczby kilometrów, którą rocznie można przejechać leasingowanym autem.

Kary umowne

Przyczyną sporów stają się także kary umowne ustalane na wypadek niewykonania albo nienależytego wykonania danego zobowiązania. Problemem może być zarówno ich brak, jak i obecność. Brak — bo to prosty sposób na zabezpieczenie swoich interesów, na wypadek jeśli druga strona nie wywiąże się z jakichś elementów umowy. Wtedy nie trzeba walczyć o swoje w sądzie, tylko wystarczy dochodzić ustalonej kwoty kary. Można jednak również nadmiernie zabezpieczać się dość wysokimi karami umownymi za najdrobniejsze przewinienia.

— Przykładem mogą być kary za niedostarczenie dokumentacji w terminie — zauważa Andrzej Sałamacha. Warto zadbać o to, żeby najdrobniejsze przewinienia, często polegające na przeoczeniu jakiegoś terminu lub formalności, nie powodowały radykalnych kar umownych lub rozwiązania umowy.

— Sankcje muszą być proporcjonalne do przewinień — mówi Paweł Halwa.

Prosto, jasno i na temat

Każdą umowę cechują specyficzne dla danej branży postanowienia, ale przy ich podpisywaniu generalnie warto pamiętać, że druga strona z pewnością będzie chciała możliwie najlepiej zabezpieczyć swoje interesy, a zapisy mogące mieć dla nas negatywne konsekwencje trzeba starać się wyeliminować. Najpierw trzeba je jednak wychwycić. Dlatego nie można poprzestawać na przejrzeniu propozycji tylko jednej firmy z danej branży. Porównanie ofert i projektów umów kilku firm pomoże nam nie tylko wybrać najbardziej korzystną ofertę, ale także wyłapać elementy, które z dużym prawdopodobieństwem w danych umowach stanowią standard, i takich, które znacznie od niego odbiegają. Trzeba też dążyć do maksymalnie precyzyjnych i jasnych postanowień, uwzględniających intencje stron, m.in. w zakresie przedmiotu umowy, zasad i warunków jej wykonania, a także wynagrodzenia i szczególnych praw przysługujących stronom. Szczególnie istotna jest precyzja, nawet jeśli ma powodować bardziej obszerną umowę.

— Przykładowo, jeżeli strony umawiają się na pożyczkę określonej kwoty w walucie, warto jest wskazać, czy zwrot ma nastąpić w tej samej walucie, czy może dopuszczalny jest zwrot w innej, a jeżeli tak, to jaki kurs należy przyjąć dla zwrotu pożyczonej kwoty — mówi Andrzej Sałamacha.

Wszystko, co niedookreślone albo nieprecyzyjne, pozostawia pole do interpretacji i może być przyczyną sporów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane