Uważaj, komu wysyłasz elektroniczną reklamę

Łukasz Ruciński
28-04-2003, 00:00

Wielu przedsiębiorców, którzy powinni stosować ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną obowiązującą od 1 marca, nie przestrzega jej zapisów — alarmują prawnicy. Grozi to grzywną, a nawet zablokowaniem komputerów firmy. Wbrew nazwie ustawy, niektóre jej przepisy stosują się do wszystkich przedsiębiorców.

Najważniejsze postanowienia ustawy dotyczą: regulaminów usług, ochrony danych osobowych oraz zasad przesyłania informacji handlowych. Dwa pierwsze stosują się do wąskiej grupy — przedsiębiorców świadczących usługi drogą elektroniczną. Regulacja informacji handlowych — do wszystkich prowadzących działalność gospodarczą.

Świadczenie usług drogą elektroniczną polega na wysyłaniu i odbieraniu danych za pomocą publicznej sieci telekomunikacyjnej.

— Nie świadczy ich np. firma dystrybuująca sygnał telewizji cyfrowej, przetwarzany przez dekoder klienta na obraz telewizyjny, bo transmisja danych jest tutaj jednostronna. Co innego, gdy firma przesyła przez internet film, muzykę lub serwis informacyjny — wyjaśnia Robert Mikulski, radca prawny z kancelarii Stopczyk & Mikulski.

Dostawcy usług drogą elektroniczną mają obowiązek opracowania regulaminu ich świadczenia. Powinien on określać cztery elementy. Po pierwsze, rodzaje i zakres usług świadczonych tą drogą. Po drugie, warunki świadczenia usług, w tym wymagania techniczne niezbędne do współpracy z systemem usługodawcy (m.in. niezbędne oprogramowanie, wymagania sprzętowe) oraz zobowiązanie się do niedostarczania treści bezprawnych (może być w formie ogólnego oświadczenia). Po trzecie - warunki zawierania i rozwiązywania umów. Po czwarte - tryb reklamacji. Taki regulamin powinien być udostępniony usługobiorcy.

— Klient musi mieć możliwość pobrania takiego regulaminu w formie elektronicznej, odtworzenia go i zapisania w pamięci komputera. Jeżeli nie może tego zrobić, ustawa zakłada, że dokument nie był udostępniony i nie wiąże klienta swoimi postanowieniami — ostrzega Robert Mikulski.

Druga sprawą, na którą powinni zwrócić uwagę dostawcy usług elektronicznych, jest ochrona danych osobowych klienta. Ustawa zawiera tu regulacje szczególne w stosunku do ustawy o ochronie danych osobowych. Przede wszystkim ochronie podlegają wszystkie dane osobowe bez względu na to, czy są przetwarzane. Ponadto, firma świadcząca usługi może przetwarzać jedynie te dane, które są niezbędne do zawarcia i zrealizowania umowy i tylko do czasu zakończenia świadczenia usługi. Ustawa przewiduje jednak wyjątki, m.in. za zgodą klienta firma może przetwarzać jego dane osobowe dla celów reklamowych, badania rynku itp.

Ważne postanowienia ustawy dotyczą także innych przedsiębiorców, niekoniecznie świadczących usługi drogą elektroniczną. Chodzi tu o zasady rozpowszechniania elektronicznej informacji handlowej.

— Regulacja dotyczy każdego przedsiębiorcy, który wysyła informacje e-mailem czy sms-em. Ustawa podaje konieczne elementy, które trzeba dołączyć do takiej informacji. Jednak najważniejszym wymogiem jest uzyskanie wyraźnej — nie domniemanej — zgody adresata na przesyłanie mu takich informacji — podkreśla Robert Mikulski.

Jeżeli firma bez takiej zgody wyśle informacje do osoby prywatnej, naraża się na grzywnę. Gorzej, jeżeli wyśle ją do innego przedsiębiorcy — wtedy, oprócz grzywny, grozi jej zarzut popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ruciński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Uważaj, komu wysyłasz elektroniczną reklamę