„Użyjcie Doktryny Powella w walce z bezrobociem”

MD
opublikowano: 2009-12-10 17:11

…wzywa amerykański rząd słynny ekonomista Joseph Stiglitz, laureat Nagrody Nobla, były doradca prezydenta Billa Clintona, pracujący obecnie na nowojorskim Uniwersytecie Columbia.

Doktryna Powella polegała na stworzeniu i wykorzystaniu miażdżącej przewagi w walce z przeciwnikiem. Stiglitz powiedział w wystąpieniu przed Wspólną Komisją Gospodarczą amerykańskiego Kongresu, że aby skutecznie walczyć z rosnącym bezrobociem rząd powinien zwiększyć jeszcze bardziej wydatki i zastosować głębsze cięcia podatków.

- Musimy zaatakować problem przeważającą siłą – powiedział Stiglitz. – Kiedy zajmiemy się problemem bezrobocia, nie powinniśmy powtarzać błędów, które stale robimy w odpowiedzi na kryzys: za mało, za późno – dodał. 

W listopadzie bezrobocie spadło do 10 proc. W październiku wynosiło 10,2 proc. i było najwyższe od 26 lat.

- Nie dajmy się oszukać – powiedział Stiglitz. – Wzrost prywatnego popytu prawdopodobnie nie będzie dostatecznie wysoki, aby spowodować wzrost zatrudnienia do normalnego poziomu – dodał.

Stiglitz jest przekonany, że tzw. plan Obamy, wartości prawie 800 mld USD, wprowadzony w lutym, działa, choć jego zdaniem jest zbyt mały.

- Dopóki nie zostaną podjęte działania, grozi nam tkwienie w błędnym kole: bezrobocie powoduje słabnięcie gospodarki, więcej zajęć domów, więcej złych długów, spadek popytu i prawdopodobnie większe, z pewnością nie mniejsze, bezrobocie – powiedział.

Stiglitz uważa, że rząd powinien przeznaczyć pieniądze na wydłużenie zasiłków dla bezrobotnych, wsparcie stanów, które notują znaczny spadek dochodów, wprowadzenie ulg podatkowych na poprawę stanu domów oraz na działalność badawczo-rozwojową.

Stiglitz uważa, że jednym ze sprawców kryzysu jest Rezerwa Federalna, która jego zdaniem niedostatecznie nadzorowała banki, a także nie zapobiegła bańce spekulacyjnej na rynku nieruchomości. Sprzeciwia się pomysłowi zwiększenia uprawnień banku centralnego, aby mógł on nadzorować firmy, których ewentualna upadłość mogłaby zdestabilizować system finansowy.

- Dawanie większych uprawnień instytucji, która tak bardzo zawiodła i spowodował tak wielkie koszty dla nas wszystkich, nie może być dobrym rozwiązaniem, chyba że przeszłaby głęboką, fundamentalną reformę, większą od tej, która jest obecnie dyskutowana – powiedział.

MD, Bloomberg