Vertus wychodzi z cienia

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2006-08-14 00:00

Mało rozpoznawalna odzieżowa sieć chce na dobre zagościć w świadomości młodych ludzi. Jak? Przez sieć franczyzową. Czy to wystarczy?

Vertus, producent młodzieżowej odzieży ze Zgierza, już za rok będzie „pełnoletni”. Przez 17 lat firma, która szyje — w przeciwieństwie do rywali — odzież w Polsce, dorobiła się bardzo przyzwoitej sieci, liczącej w sumie 108 punktów sprzedaży — zarówno własnych (8), jak i partnerskich (50 jednomarkowych i 50 multimarkowych). Nie dorobiła się rozgłosu, ale teraz powinno się to zmienić. Jednym ze sposobów ma być rozbudowa sieci o sklepy franczyzowe, czyli system, którego do tej pory spółka bała się jak ognia.

— Wiele firm upadło przez nieudany rozwój franczyzowy. Jednak zaczęliśmy pracować nad naszym systemem licencyjnym. Planujemy, że w dwa lata otworzymy 100 sklepów franczyzowych i jednomarkowych partnerskich — mówi Bartek Walczak z Vertusa.

Pierwsze sklepy na licencji pojawią się w ciągu dwunastu miesięcy.

— Firma sama produkuje i ma sieć. To duże zalety. Franczyza pomoże mnożyć sklepy i w ten sposób dotrzeć do świadomości większej liczby konsumentów — dodaje Jerzy Garczyński, wiceprezes Polskiej Izby Odzieżowo-Tekstylnej.

Dodatkowe rozwiązanie proponuje Agnieszka Węglarz, dyrektor strategiczny agencji G7.

— Kampania reklamowa w telewizji, prasie czy radiu w przypadku firmy Vertus byłaby najlepszym rozwiązaniem. Są też inne możliwości: można namówić znaną osobę, by ta została twarzą naszej marki, dzięki czemu stanie się ona popularniejsza — sugeruje Agnieszka Węglarz.

Dla Vertusa problemem jest też wygląd istniejących placówek partnerskich. Nie wszystkie spełniają oczekiwania firmy ze Zgierza.

— Dlatego skupimy się na poprawie wyglądu działających sklepów. O ekspansji zagranicznej pomyślimy za dwa lata — tłumaczy Bartek Walczak.

Zresztą odzież Vertusa jest już dostępna poza Polską. Można ją kupić m.in. w 14 sklepach słowackich i 14 litewskich.

Grupą docelową Vertusa stanowią młodzi ludzie od 15 do 30 lat. Głównymi rywalami spółki — według jej przedstawicieli — są marki Big Star i Oxide. Właścicielami spółki są Anna i Dariusz Michalakowie. Firma nie chce podać danych finansowych.