Viola porozumiała się jednak z wierzycielami. Podczas trzeciego zgromadzenia przegłosowano upadłość układową.
— Układ musi być jeszcze zatwierdzony sądownie, co nastąpi 16 września. Poparło go 291 z 407 wierzycieli, reprezentujących ponad 80 proc. kwoty wierzytelności — mówi Adam Sikorski, nadzorca sądowy Zakładów Mięsnych Viola.
Długi spółki wynoszą 7,2 mln zł. O producencie mięsa z Lniana zrobiło się głośno w marcu po reportażu TVN. Wynikało z niego, że pracownicy Violi mieli dodawać do mięsa i wędlin przeterminowane produkty. Ówczesny prezes spółki zaprzeczał, ale z jej dostaw zrezygnowały m.in. jednostki wojskowe. Przez kolejne tygodnie produkcja była wstrzymywana i wznawiana, aż w końcu właściciele sprzedali spółkę. Nabywcą była Grupa Kapitałowa Warter, działająca w branży chemicznej.
Inwestor nie chciał rozmawiać o sytuacji spółki. Teraz spółka nie nazywa się Viola, ale Zakłady Mięsne Lniano. — Pojawił się nowy zarząd, który działa bardzo dynamicznie. Ubój został wznowiony, więc perspektywy są dobre — twierdzi Adam Sikorski.
Warter wyciągnął już kiedyś z upadłości Fabrykę Tektury.