Spółka odzieżowa Vistula zamierza w tym roku odbudować i ustabilizować swoją pozycję - poinformował prezes Michał Wójcik.
- Chcemy, żeby ten rok był rokiem odbudowy, żeby zakończyć go wynikiem dodatnim na poziomie sprzedaży. Ten wynik będzie najważniejszy, ponieważ pokazuje, czy biznes jest zdrowy - powiedział w czwartek Wójcik. Dodał, że na razie trudno oszacować wynik finansowy spółki za zeszły rok, gdyż będzie on zależał od poziomu dodatkowych rezerw tworzonych na nieudany projekt Artisti Italiani. Decyzję o przyszłości tej marki ma podjąć rada nadzorcza na najbliższym posiedzeniu.
Wójcik ocenił, że zakończył się okres porządkowania spraw związanych z układem nadzorczym i zarządczym w spółce. Spółka chce teraz skupić się na zagadnieniach biznesowych, w tym ocenie perspektyw rozwoju poszczególnych marek: Vistula, Lantier i Artisti Italiani.
- Przed posiedzeniem rady nadzorczej trudno mówić o strategii dla tych marek. Na pewno spółka będzie się koncentrować na markach Vistula i Lantier. Artisti Italiani będzie podlegać ocenie i na tej podstawie zostanie podjęta decyzja o jej przyszłości - powiedział prezes. Według niego, zadłużenie spółki wynosi około 25 mln zł i jest regularnie spłacane.
Styczniowe NWZA Vistuli przyniosło uporządkowanie spraw dotyczących nadzoru i władz w spółce. Kontrolę przejęła grupa skupiona wokół PZU, która wybrała nową radę nadzorczą, pod przewodnictwem Bogdana Benczaka i nowy zarząd kierowany przez Michała Wójcika.
PZU wraz z PZU Życie kontroluje ponad 16 proc. głosów na walnym spółki, natomiast trzy NFI związane z PZU kolejne 9,99 proc. Z PZU współpracują BRE Bank z pakietem 9,99 proc. oraz spółka Stopmar, która jest jednym z największych kontrahentów Vistuli z pakietem 7,49 proc.
Zagraniczni akcjonariusze krakowskiej firmy - HIP Holding oraz Bosta, zarejestrowali na WZA akcje odpowiadające 28,36 proc. kapitału. Wójcik powiedział, że nie ma informacji, co ze swoimi pakietami akcji zamierzają zrobić holenderscy akcjonariusze Vistuli, którzy utracili wpływ na bieżące zarządzanie spółką.
Przyczyną konfliktu pomiędzy polskimi i zagranicznymi akcjonariuszami spółki była fatalna inwestycja związana z wprowadzeniem na polski rynek marki Artisti Italiani, której towarzyszyły zagmatwane operacje, powodujące kryzys finansowy Vistuli. Po związaniu się z Artisti Italiani były blue chip notował fatalne wyniki finansowe, a wiele transakcji wyglądało jak wyciąganie pieniędzy ze spółki. Po trzech kwartałach zeszłego roku strata Vistuli wyniosła ponad 53,5 mln zł.
PK, PAP