Jochem Heizmann, szef chińskiego ramienia Volkswagena powiedział, że spodziewa się iż chiński rynek pojazdów osobowych będzie rozwijał się zgodnie, lub nieznacznie mocniej niż wzrost gospodarczy (PKB) w drugiej na świecie pod względem wielkości ekonomii.

W Chinach jest ciągle wiele miast z ponad milionem mieszkańców, które są na różnych poziomach rozwoju. Jest jeszcze sporo niezaspokojonego popyty na auta – wyjaśnia przedstawiciel niemieckiej firmy.
Dodaje, że największy europejski koncern motoryzacyjny zamierza trzymać się swojego planu inwestowania ponad 4 mld EUR rocznie w Chinach w najbliższych latach.
W minionym roku sprzedaż pojazdów Volkswagena – stanowiącego stabilne źródło przychodów firmy – spadła o 3,4 proc., jednak w styczniu 2016 r. ponownie odbiła.
Niemiecki gigant współpracuje już z dwoma lokalnymi producentami FAW Car i SAIC Motor, rozważa jednak wejście w kooperację z trzecim, JAC Motors. Media spekulują, że może chodzić o produkcję aut elektrycznych, która promuje i wspiera obecnie chiński rząd, próbujący walczyć z zanieczyszczeniem powietrza. Jednak Heizmann nie potwierdził tych pogłosek, twierdząc, że na razie nie było mowy o żadnych szczegółach współpracy.
Volkswagen planuje również zwiększenie zatrudnienia w chińskich zakładach o 1/3 z obecnych 90 tys. do 120 tys. pracowników w roku 2019.