Sprawa finansowania przez niemiecki koncern badań na 10 makakach w USA, polegających na wystawianiu ich na spaliny silników diesla w komorach z niewielką ilością powietrza wyszła na jaw niedługo po ujawnieniu we wrześniu 2015 roku, że Volkswagen manipulował emisją spalin w swoich autach z silnikami diesla.
Niemiecki koncern obiecał właśnie w liście do niemieckiego oddziału organizacji ochrony praw zwierząt PETA, że nie będzie już wspierał badań na zwierzętach.
- Volkswagen jednoznacznie dystansuje się od wszelkich form szkodzenia zwierzętom. W przyszłości wykluczymy wszelkie testy na zwierzętach, o ile nie będzie koniecznych powodów, takich jak prawne, czyniących to niezbędnym – oświadczył prezes Herbert Diess.
Zaznaczył, że spółka doda to do swojego kodu postępowania w tym roku i będzie on obowiązywać w przypadku wszystkich 12 marek koncernu i jego 640 tys. pracowników.