Uważa on, że w ciągu ostatnich lat żyliśmy ze zwiększenia interwencji publicznej, żyliśmy z unijnych środków.
- Polska była jednym wielkim placem budowy, mogliśmy się rozwijać dzięki dopłatom. Teraz się to skończy. Znikną dofinansowania i pojawi się problem – wskazuje.
Ponadto jego zdaniem, w ciągu ostatnich czterech lat Polska prowadziła bardzo rozwiązłą politykę fiskalną.
- Nie mamy żadnych oszczędności. Wszystko to skumuluje się w przyszłym roku, wzrost gospodarczy zmieni się w zastój, a nawet recesję – przestrzega.

Krzysztof Rybiński, fot. Marek Wiśniewski (Puls Biznesu)
None