- Klasyczny model handlu powoli odchodzi do lamusa – zauważa Krzysztof Kordulewski, prezes Leroy Merlin Polska.

A wszystko to za sprawą coraz łatwiejszego dostępu do mobilnego internetu i związanych z tym zmian zachowań konsumenckich. Z danych przedstawianych przez prof. Andrzeja Sznajdera ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie wynika, że już teraz Polacy przed stacjonarnymi komputerami przesiadują średnio 4,4 godziny dziennie, a czas spędzony na surfowaniu w sieci za pośrednictwem urządzeń mobilnych wynosi 1,3 godziny.
W wirtualnym sklepie
Uwidaczniające się w sektorze handlowym przemiany pokazują też badania zrealizowane przez Izbę Gospodarki Elektronicznej. Jak się okazuje, w 2016 r. głównym źródłem informacji w procesie zakupowym były porównywarki cenowe (45 proc. wskazań), klienci korzystali też z opinii znajomych i rodziny (41 proc.) i zaglądali do wyszukiwarek internetowych (39 proc.), przeszukiwali fora internetowe (38 proc.), a także strony www marek i konkretnych sklepów (32 proc.).
Kolejna rynkowa tendencja: zwiększa się wykorzystanie nowoczesnych urządzeń do realizacji zakupów. Laptopa w tym celu używa już 62 proc. kobiet i 54 mężczyzn, natomiast smartfona – odpowiednio 54 i 57 proc., tabletu – 26 i 25 proc.
Wielokanałowość w handlu
Obecnie, jak zaznacza prof. Andrzej Sznajder, wiele kanałów sprzedażowych współistnieje obok siebie. Nie ziścił się więc przewidywany wcześniej scenariusz, który zakładał kanibalizację tradycyjnego kanału przez nowoczesne modele. Niemniej jednak wyraźnie widać, że konsumenci coraz chętniej kupują za pośrednictwem urządzeń mobilnych.
- Osoby wyposażone w więcej niż jedno urządzenie z dostępem do sieci kupują produkty tych samych marek w wielu kanałach. W 2015 r. stanowiły one 64 proc., w 2016 r. już 75 proc. - dodaje ekspert.
Za tym trendem podążać powinni również sprzedawcy, ale do nowych formuł handlu i promocji przekonują się powoli.
- 32,8 proc. dużych polskich przedsiębiorstw produkcyjnych prowadzi działania marketingowe wykorzystujące fakt posiadania przez konsumentów urządzeń mobilnych. 27,3 proc. traktuje marketing mobilny jako element całości działań promocyjnych – wyniki własnych analiz przedstawia prof. Andrzej Sznajder.
Wizja dla handlowców
A jak handel w przyszłości, a dokładnie w 2025 r., wyobrażają sobie konsumenci? Sprawdziła to firma SW Research na zlecenie sieci Leroy Merlin. Najważniejsze wnioski: blisko połowa respondentów zadeklarowała chęć wykonywania zakupów w sklepie internetowym z wykorzystaniem komputera, 39 proc. chce się zaopatrywać przez smartfona i aplikacje mobilne. Wskazywano również na wirtualne sklepy lokalizowane w różnych punktach miasta oraz zakupy przez media społecznościowe. Konsumenci nie zamierzają jednak zrezygnować z odwiedzania stacjonarnych placówek - 45 proc. wskazań.
- Sklepy stacjonarne w 2025 r. nie znikną, ale będą ewoluowały, będą w coraz większym stopniu wykorzystywały nowe narzędzia mobilne w swojej pracy, mieszając różne kanały kontaktu z klientami – przewiduje Krzysztof Kordulewski.
Sieci handlowe już teraz powinny więc położyć większy nacisk na wielokanałowość sprzedaży, czyli „omnichannel commerce”, inaczej technologicznie nie nadążą za swoimi klientami.