W barterze kupisz bez pieniędzy

Albert Stawiszyński
23-03-2006, 00:00

Kupić towar, zapłacić nie gotówką, ale po prostu własnym produktem — to jedna z cech barteru.

Przez lata specjalnością Bartimpeksu, któremu szefuje Aleksander Gudzowaty, była wymiana barterowa z rosyjskim gigantem Gazpromem. Za gaz Bartimpex płacił Rosjanom żywnością i artykułami przemysłowymi. Nie tylko jednak w takich transakcjach można szukać barteru.

— W czasach internetowej gorączki, kiedy pracowałem dla jednego z nieistniejących już portali, barter napędzał koniunkturę i podkręcał papierowe przychody i zyski, ponieważ większość tych „przychodów” pochodziła z barterowej wymiany świadczeń reklamowych — opowiada Paweł Osowski, partner w firmie Konsultanci Warszawscy.

W mediach barter jest nadal bardzo popularny.

— Media potrzebują wzajemnej promocji, więc wymieniają się, na podstawie umów barterowych lub kompensacji świadczeń, powierzchnią reklamową — dodaje Paweł Osowski.

Towar za towar

Jak działa tradycyjny barter? To przede wszystkim wymiana towarów lub usług. Tak brzmi najkrótsza definicja.

— W takich umowach każda strona jest jednocześnie sprzedawcą i kupującym, a ekwiwalentem za towary i usługi nigdy nie są pieniądze. Barter umożliwia więc zaoszczędzenie gotówki i zamianę nadmiaru zapasów lub niewykorzystanych mocy produkcyjnych na potrzebne produkty i usługi — wyjaśnia Radosław L. Kwaśnicki, radca prawny z kancelarii Gleiss Lutz.

Umowa barterowa może być zawarta w dowolnej formie, na przykład ustnej, wymiany e-maili, faksów lub tradycyjnie — pisemnie.

— Z przyczyn praktycznych należy jednak zalecić, by została sporządzona na piśmie i — co równie ważne — podpisana przez osoby uprawnione do reprezentacji, czyli członków zarządu, prokurentów lub pełnomocników. Jeżeli, co się niekiedy zdarza, przeniesienie przedmiotu barteru wymagałoby zachowania szczególnej formy, na przykład aktu notarialnego w przypadku przeniesienia własności nieruchomości, wówczas należy zachować właśnie tę formę — podpowiada Radosław L. Kwaśnicki.

Organizacje pozarządowe

Choć tradycyjnie barter jest rozumiany jako forma wymiany towaru między firmami, to może być również formą współpracy firmy z organizacją pozarządową.

— Podobnie jak w przypadku biznesowym, firma mająca nadwyżkę mocy produkcyjnych lub towarów może zaproponować wymianę organizacji pozarządowej, na przykład fundacji czy stowarzyszeniu. Spotkałem się z umową barterową, w której chodziło o przekazanie przez firmę komputerową swoich produktów organizacji w zamian za namalowane przez dzieci kartki świąteczne, które firma rozsyła kontrahentom — podkreśla Michał Wysocki, partner z kancelarii Wysocki i Partnerzy.

Przy tego rodzajach umowach trzeba jednak pamiętać, że organizacja pozarządowa uczestnicząca w wymianie barterowej musi prowadzić działalność gospodarczą, aby wystawić fakturę za przekazaną usługę lub towar.

— Ponadto wartość przekazywanych towarów musi odpowiadać ich rzeczywistej cenie. Nie może być ani zaniżona, ani zawyżona, bo wtedy organy skarbowe mogłyby zakwestionować wartość transakcji — dodaje Michał Wysocki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / W barterze kupisz bez pieniędzy