Spółkę czeka pracowity rok. W grę wchodzą emisja obligacji zamiennych, debiuty spółek portfelowych, oraz sowite dywidendy
Na prośbę czytelników udaliśmy się do zarządu BBI Capital. Porozmawialiśmy jako dziennikarze i akcjonariusze.
Drobni akcjonariusze BBI Capital NFI, jednej ze spółek z Portfela PB, nie mają powodów do zadowolenia. Powód? Kurs nie pali się do odrabiania strat z bessy. Od lutego wzrósł jedynie o 40 proc., znacznie mniej niż rynek. WIG wzrósł w tym czasie o 50 proc., a kurs konkurencyjnego MCI — aż 150 proc. Słabo radzą sobie pozostałe firmy z poznańskiej grupy BB Investment. Chodzi o dewelopera BBI Development czy BBI Zeneris.
— Nasze akcje są tanie. Na koniec III kwartału mieliśmy 3,37 zł aktywów na akcję. Mamy więc ponad 30-procentowe dyskonto do wartości aktywów — pociesza szef BBI Capital NFI, Dawid Sukacz.
Nie ma tego złego
Kryzys dość łagodnie obszedł się ze spółkami wchodzącymi w skład portfela giełdowego funduszu. Wyjątkiem jest mięsna Duda-Bis, która przeinwestowała (nie ma nic wspólnego z giełdowym PKM Duda). Dostało się za to samemu BBI Capital NFI. W kwietniu Pekao niespodziewanie zażądało spłaty kredytu 20 mln zł. Zamiast kupować tanie spółki, fundusz szukał więc pieniędzy na zwrot kredytu. Ale kij ma dwa końce. Teraz spółka ma minimalne zadłużenie (zaledwie 7 mln zł).
2010 rok będzie dla firmy pracowity. Będzie się dużo działo w kilkunastu spółkach, w których ma udziały.
— Jesteśmy ostrożnymi optymistami — mówi Dawid Sukacz.
Możliwych jest kilka debiutów giełdowych spółek portfelowych (Awbud, Almi Decor, Dominium Pizza). Być może z rynku NewConnect awansuje na podstawowy parkiet Internity. BBI Capital NFI liczy też na sowite dywidendy (np. z Hardeksu i Tella). Jest i mały problem. Banki wciąż nie odkręciły kurka z kredytami, zwłaszcza dla inwestycji kapitałowych. Według szefa BBI Capital NFI to może się zmienić dopiero na wiosnę.
— Do marca-kwietnia 2010 r. banki nie zdecydują się na agresywniejsze ruchy. Trzeba poczekać, aż zakończą czyszczenie bilansów i nabiorą pewności, że nie będzie już niemiłych niespodzianek — przewiduje Dawid Sukacz.
Giełdowy fundusz rozważa emisję obligacji zamiennych na akcje. Według naszych informacji szefowie BBI Capital NFI nieprzypadkowo spotykali się ostatnio m.in. z przedstawicielami Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.
Na minusie
W Portfelu PB mamy akcje BBI Capital NFI. Na razie straciliśmy na nim 17 proc. Podsumowując — BBI Capital NFI to spółka o niskim ryzyku, chociaż działa w ryzykownym sektorze. Ma minimalne zadłużenie. Kurs odrobił dotychczas zaledwie jedną piątą strat z bessy. Wydaje się, że wszystko, co najgorsze, jest już w bilansie funduszu i teraz może być tylko lepiej. Choć trzeba uzbroić się w cierpliwość. Wyjścia z kilku większych inwestycji można spodziewać się dopiero w II połowie roku. I jeszcze emisja obligacji zamiennych na akcje. Przykład Polnordu czy MCI, które również emitowały ostatnio obligacje zamienne, pokazuje, że niekoniecznie sprzyja to kursowi giełdowemu. Zwłaszcza w krótszym okresie.
O planach spółek z portfela funduszu czytaj obok.
I. Start-up, czyli spółki w początkowej fazie rozwoju
BBI Capital NFI razem z państwowym Krajowym Funduszem Kapitałowym utworzył rok temu BBI Seed Fund. Od tego czasu wszystkie projekty tzw. start-up przechodzą przez ten podmiot. Według deklaracji BBI Capital NFI i KFK dofinansują fundusz po 30 mln zł. Na razie BBI Capital NFI realizuje dwa takie projekty. Możliwe, że wyjdzie z nich poprzez wprowadzenie spółek na rynek NewConnect.
To platforma do płacenia masowych rachunków. Bez wysyłania faktur do odbiorców.
Spółka zatrudniająca programistów z Łodzi, którzy tworzą aplikacje dla Apple’a (dystrybucja przez sklepy iStore). Pracuje nad nowymi projektami.
II. Projekty młode (early stage)
To projekty start-upowe, które fundusz rozpoczął przed uruchomieniem BBI Seed Fund razem z KFK. Wymagają kontynuacji, bo jest za wcześnie na ich zakończenie i wyjście z inwestycji, jednocześnie obecnie są potencjalnym źródłem największego ryzyka dla funduszu.
98%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
Buduje właśnie w supermarketach system audiowizualnych ekranów 42-calowych, na których do końca I kwartału 2010 r. planuje uruchomić reklamy. Współpracuje z siecią Tesco. Projekt potrzebuje kapitału. W planach był kredyt w wysokości 5 mln zł. Była już nawet pozytywna decyzja banku. Ostatecznie partner nie uruchomił kredytu.
49%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
Projekt internetowy. Za darmo grupuje najlepsze źródła informacji i pozwala internautom nimi zarządzać. Na razie inwestycja nie przynosi ani dochodu, ani strat. To ma się zmienić od przyszłego roku. Spółka prowadzi również portal/program lojalnościowy www. przeczytamwszystkich.pl
55%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
To biznes, który widać na ulicach. Chodzi o sieć punktów, które napełniają cartridge do drukarek. W planach jest druga noga biznesu — B2B. Chodzi o aktywnych sprzedawców obsługujących firmy.
III obszar:
Inwestycje klasyczne w mniejsze spółki
BBI Capital NFI dostarcza pieniądze do spółek prywatnych, często rodzinnych, aby mogły one finansować kolejny etap rozwoju.
3,7%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym)
Sieć salonów (53) wyposażenia wnętrz zlokalizowanych w centrach handlowych. Jeżeli zrealizują się prognozy (tj. około 10 mln zł zysku operacyjnego w roku bilansowym 2009-10 roku), to spółka może trafić na rynek publiczny pod koniec 2010 roku.
19,2%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym)
19,2%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
Awbud Budownictwo to duża firma budowlana. Realizuje inwestycje w ramach generalnego albo kompleksowego wykonawstwa. Awbud Wyroby Betonowe — to jeden z największych w Polsce producentów kostki brukowej. Możliwe jest wprowadzenie spółek na giełdę przez odwrotne przejęcie. Podpisano już nawet list intencyjny z giełdowym Pemugiem. Transakcja jest w toku. W najbliższych tygodniach będzie wiadomo, czy dojdzie do transakcji. W księgach ra chunkowych BBI Capital NFI wartość pakietu akcji Awbudu to zaledwie 12 mln zł. Gdyby te dwie firmy udało się sprzedać za 160-200 mln zł, pakiet BBI Capital NFI miałby wartość 32-40 mln zł.
22%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
Klasyczny przykład dofinansowania — BBI Capital NFI dał pieniądze na rozwój sieci lokali. Pojawił się też nowy pomysł na biznes — żywność chińska na telefon. Rozpoczęły się prace, aby upublicznić spółkę na koniec przyszłego roku. Branża odczuła kryzys, ale większych problemów nie ma — spółka nie przeinwestowała (np. nie wyszła za granicę).
11%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
12%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
To duże, uzupełniające się spółki. Produkują urządzenia fiskalne lub instalują software zarządzający sklepem czy punktem sprzedaży (z późniejszym serwisem i obsługą). W 2008 r. do grupy dołączył Elzab. W wyniku planowanej fuzji powstałby jeden podmiot z 200 mln zł przychodów. Jest jednak pewien problem — jeden z akcjonariuszy Elzabu (spółka córka Ciechu) nie chce się zgodzić na mariaż. BBI Capital NFI negocjuje, aby go wykupić i przejąć.
39,48%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
To najstarsza inwestycja BBI Capital NFI. Spółka dojrzała, dywidendowa. Ma dużą nadpłynność (ponad 20 mln gotówki). W grę wchodzi ekstradywidenda albo buy-back. Kryzys przerwał poszukiwania inwestora branżowego. Być może temat wróci. Taka transakcja mogłaby przynieść dla BBI Capital NFI około 20 mln zł., a więc środki na 4-5 nowych projektów.
22,6%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
Dojrzała spółka. Nie potrzebuje już kapitałów. Część zysku będzie przeznaczana na dywidendę. Według BBI Capital NFI spółka jest nisko wyceniona. W ostatnich latach udało jej się przeprowadzić kilka transakcji konsolidacyjnych.
14%
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
Spółka prowadzi detaliczną i hurtową sprzedaż płytek ceramicznych, artykułów sanitarnych i grzewczych. Stosunkowo niedawno świadczy też usługi w zakresie wykończenia budynków i lokali pod klucz. I z roku na rok jest coraz większa (zyski z 2009 roku powinny być zbliżone do 2008 roku). Pieniądze BBI Capital NFI pomogły w debiucie na rynku NewConnect (IV kw. 2008 roku). Obecnie trwają prace nad przeniesieniem na parkiet podstawowy GPW.
IV obszar:
Transakcje restrukturyzacyjne
Chodzi o miękkie restrukturyzacje, wynikające z restrukturyzacji finansowej. Fundusz szuka spó- łek o ukrytym potencjale w aktywach i bilansie.
19,05
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
To do niedawna jeden z największych w Polsce przetwórców mięsa. W wyniku przeinwestowania spółka utraciła zdolność finansowania bieżącej działalności. BBI Capital NFI utworzył rezerwę na całość inwestycji. Obecnie próbuje odzyskać choć część pieniędzy. Ponoć są na to szanse.
32,5
udział BBI Capital NFI w kapitale akcyjnym
BBI Capital NFI uratował budowlaną spółkę przed upadłością. Przejął jej wierzytelności i wstrzymał likwidację. Następnie skonwertował długi na kapitał. Ostatnio Instal Lublin rośnie w siłę — połączył się z Geoklimą, rosną przychody. W planach są akwizycje firm z obszaru energetyki. Spółka stopniowo pozbywa się niepotrzebnych do prowadzenia podstawowej działalności nieruchomości w Lublinie (są warte 15-18 mln zł).
Banki nie odkręciły
kurka z kredytami
Szef BBI Capital tłumaczy,
dlaczego spółka nie mogła
zarobić dodatkowo 5-7 mln
zł. Mówi, jak zdobędzie
kapitał.
"PB" Wśród drobnych akcjonariuszy BBI Capital NFI nastroje nie są zbyt dobre. Chodzi głównie o niski kurs akcji.
Dawid Sukacz, prezes BBI Capital NFI: Nasze akcje są tanie. Na koniec III kwartału mieliśmy 3,37 zł aktywów na akcję. Mamy więc ponad 30-procentowe dyskonto do wartości aktywów.
Jakie nastroje panują w spółce?
Jesteśmy ostrożnymi optymistami. Na szczęście spółki z naszego portfela nie ucierpiały zbyt mocno na kryzysie — nie były przelewarowane, nie miały też żadnych kłopotów z opcjami walutowymi. Mamy jednak, jak każdy inwestor, swoje problemy — np. z partnerem.
Największy problem, który dotknął nas bezpośrednio, miał miejsce w kwietniu tego roku. Pracowaliśmy nad nowymi projektami, mieliśmy przygotowaną płynność (25 mln zł w gotówce) i nagle z tygodnia na tydzień musieliśmy oddać te pieniądze do banku Pekao. To najgorsza rzecz, jaka mogła się stać. Gdybyśmy je mieli, to patrząc na to, co się stało, nawet na rynku publicznym, bylibyśmy w stanie zarobić 25-30 proc. w tym czasie. Uciekło nam więc 5-7 mln zł zysku. No i druga kluczowa rzecz — rok 2009 uniemożliwił zakończenie i wyjście z jakichkolwiek inwestycji.
Jak więc chcecie uzyskać kapitał, aby się dalej rozwijać?
Mamy praktycznie zerowe zadłużenie. Jedyny dług to 7 mln zł z emisji obligacji. Przy aktywach wycenionych na 160-170 mln zł powinniśmy mieć dług w wysokości 25-30 mln zł. W naszym biznesie niewykorzystywanie długu jest złe, gdyż obniża nam stopę zwrotu z kapitału. Ponadto, jeżeli w najbliższym czasie, w I kwartale, domkniemy kilka projektów (np. Awbud), to będziemy dysponowali około 10 mln zł na nowe projekty. Do zamknięcia inwestycji potrzebna jest jednak lepsza koniunktura na rynku publicznym.
Kilka milionów złotych to wciąż mało, by wykorzystać okazje rynkowe.
Zastanawiamy się, jak uzyskać finansowanie nowych pomysłów. Emisja akcji nie wchodzi obecnie w grę, bo kurs jest zbyt niski. Na początku przyszłego roku rozważamy emisję obligacji zamiennych z odpowiednią premią konwersji. Myślimy o skali 20-25 mln zł. Jeżeli inwestorzy by chcieli, możemy wprowadzić obligacje na rynek Catalyst.
Największym akcjonariuszem BBI Capital NFI jest BB Investment. Wielu inwestorów skarży się na małą przejrzystość między wspólnymi transakcjami.
Te transakcje miały miejsce kilka lat temu, kiedy porządkowaliśmy strukturę w ramach całej grupy. Część projektów spółka BB Investment wniosła do BBI Capital NFI, aby w późniejszym czasie uniknąć konfliktu interesów. Od tego czasu żadnych innych transakcji nie było. Dla większej przejrzystości zostawiliśmy również z boku Sygnity.
Co z Dudą-Bis? To największa wasza wpadka?
To smutna historia. Początkowo próbowaliśmy się porozumieć z głównym akcjonariuszem spółki — Marianem Dudą. W grudniu 2008 roku wiedzieliśmy, że to nie będzie możliwe. Sprawa się zapętliła i weszła na ścieżki formalnoprawne. Teraz dochodzimy od Mariana Dudy 20 mln zł kary z jego prywatnego majątku. Próbujemy podważyć całą transakcję, bo uważamy, że oszukano nas i banki. Ponadto rozmawiamy z bankami, aby znaleźć rozwiązanie. Osobiście wolałbym porozumieć się z bankami, odsunąć zarząd Duda-Bis od zarządzania spółką i przejąć kontrolę nad tym przedsiębiorstwem. Co ważne — spółka cały czas produkuje. Nawet zarabia.