W czwartek na rynkach finansowych mogą spaść obroty

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-04-06 17:42

Ograniczona aktywność inwestorów na rynku w tym tygodniu została przerwana w środę jedynie przez przetarg obligacji dwuletnich, ale dealerzy oczekują także w czwartek  minimalnych obrotów i jedynie kosmetycznych zmian na rynku. W środę około 16.20 za euro płacono 4,1180 zł wobec 4,1130 zł we wtorek na zamknięciu, a za dolara 3,2040 zł wobec 3,2030 zł.

Ograniczona aktywność inwestorów na rynku w tym tygodniu została przerwana w środę jedynie przez przetarg obligacji dwuletnich, ale dealerzy oczekują także w czwartek  minimalnych obrotów i jedynie kosmetycznych zmian na rynku. W środę około 16.20 za euro płacono 4,1180 zł wobec 4,1130 zł we wtorek na zamknięciu, a za dolara 3,2040 zł wobec 3,2030 zł.

Za euro płacono 1,2850 USD, wobec 1,2869 USD we wtorek po południu.

"Złoty kończy dzień na poziomach zbliżonych do wtorkowego zamknięcia i podobnie będzie zapewne w czwartek, na dzień przed pogrzebem papieża" - powiedział PAP Paweł Gajewski, dealer walutowy w Banku WestLB.

Z uwagi na wolny dzień, w piątek Narodowy Bank Polski nie ogłosi kursów walut i w tym dniu będą obowiązywały kursy z czwartku 7 kwietnia, a operacje zaplanowane na piątek zostaną przeprowadzone dzień wcześniej.

Zdaniem Gajewskiego, aktywność inwestorów na rynku jest już ograniczona do minimum.

"Widzimy cały czas ograniczone obroty, a spekulacja także została ograniczona do minimum. Ten tydzień nie jest najlepszy do zawierania nowych transakcji na rynku finansowym" - powiedział dealer walutowy WestLB.

"Sytuacja mogłaby się zmienić, jeśli na głębsze ruchy zdecydowaliby się inwestorzy z Londynu, gdyż przy tak płytkim rynku nawet nieduży przepływ środków może zmienić kurs. Ale na to się nie zanosi" - dodał.

Najważniejszym wydarzeniem na rynku długu była w środę aukcja obligacji dwuletnich OK0407. Ministerstwo Finansów sprzedało całą pulę obligacji OK0407 za 3,5 mld zł przy popycie 8,835 mld zł i średniej rentowności 5,408 proc. Potem na przetargu uzupełniającym resort sprzedał jeszcze papiery za 700 mln zł przy popycie 1.055,0 mln zł.

 "Przetarg wypadł dobrze, widać było duże zainteresowanie lokalnych graczy, ale nie wpłynęło to na rynek wtórny. Wciąż widzimy dość świąteczny obrót i dopiero następny tydzień z przetargiem obligacji 10-letnich wyznaczy jakiś kierunek" - powiedział jeden z dealerów obligacji.

Około 16.20 na wtórnym rynku rentowność obligacji dwuletnich wynosiła 5,37 proc. wobec 5,45 proc. we wtorek, pięcioletnich 5,50 proc. wobec 5,54 proc., a dziesięcioletnich 5,47 proc. wobec 5,48 proc.