W drodze po 1,6 mld zł

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 05-10-2006, 00:00

Dwa holdingi, trzy emisje, cztery cele. Wrocławski biznesmen za chwilę poprosi rynek finansowy o spore pieniądze.

Leszek Czarnecki, notowany na trzecim miejscu w rankingu najbogatszych Polaków miesięcznika „Forbes”, z majątkiem wartym 3,2 mld zł, sięga po kolejne pieniądze dla kontrolowanych przez siebie spółek. Tym razem przygotowuje trzy emisje, z których uzyska około 1,6 mld zł. Celem są bankowe i ubezpieczeniowe inwestycje w Polsce i na Wschodzie oraz wielkie projekty budowlane.

Na początek Wschód

Getin Holding, finansowe ramię Leszka Czarneckiego, finalizuje zakup dwóch banków w Europie Wschodniej — Rosji i Ukrainie. Na te inwestycje przeznaczy połowę kapitału uzyskanego z jednej z dwóch najbliższych emisji akcji. Zostanie ona skierowana do wybranych inwestorów, głównie zagranicznych. Holding prowadzi z nimi rozmowy, m.in. w Londynie. Wartość emisji liczona po obecnej cenie rynkowej wynosi 756 mln zł, ale spodziewać się można „pewnego dyskonta” dla inwestorów. Oznacza to, że na inwestycje w regionie holding ma 370 mln zł. Rozwojem tego biznesu pokieruje niedawno „przejęty” przez grupę Bernard Afeltowicz, specjalista z AIG Credit od kredytów konsumenckich i leasingu.

— W Rosji przygotowywany jest tekst umowy zakupu banku. Na Ukrainie mamy wyłączność na badanie finansowe jednego z banków — mówi Leszek Czarnecki.

W obu przypadkach chodzi o niewielkie instytucje, bez znaczącego udziału w rynku czy sprecyzowanego profilu. Zakup dokonywany jest ze względu na licencję bankową, którą mają te instytucje.

— W Rosji kontrolowana przez nas spółka Carcade jest liderem rynku leasingu aut. Ma 30 placówek. Przejmując bank, automatycznie zwiększymy jej sieć sprzedaży i stworzymy instytucję finansową wyspecjalizowaną w kredytach samochodowych — wyjaśnia Leszek Czarnecki.

Spółka będzie się specjalizować w tym, w czym „sprawdza się” należący do holdingu polski Getin Bank, czyli w kredytach samochodowych i gotówkowych, a jeśli pozwoli na to rozwój rynku rosyjskiego — także hipotecznych.

— Podobne zadanie stanie także przed bankiem na Ukrainie. Połowa kapitału z planowanych emisji zostanie przeznaczona nie tylko na zakupy — na to pójdzie tylko niewielka jej część. Gros środków przeznaczymy przede wszystkim na rozwój biznesu — mówi Leszek Czarnecki.

Interesują go także zakupy w Rumunii, choć zapewne jeszcze nie w tym roku. Bardziej realny jest 2007 lub 2008 r.

Jest co poprawiać

Na razie holding zamierza przede wszystkim wzmocnić pozycję w Polsce — i to zarówno banku, jak i całej grupy. Stara się przejąć od Leszka Czarneckiego TU Europa. Nie uzyskał wymaganych zgód na wniesienie spółki aportem, więc zakup zrealizuje nową emisją wartości 560 mln zł.

Pozostała część z pierwszej emisji (wartej 756 mln zł) pójdzie na rozbudowę Getin Banku, m.in. zwiększenie sieci placówek — obecnie jest ich 158. W przyszłym roku liczba oddziałów zwiększy się do 200. Zdecydowanie wzmocniona zostanie sprzedaż produktów. Bank nie jest zadowolony z aktywów kredytów gotówkowych. Jego celem jest wejście do pierwszej dziesiątki pod względem wysokości funduszy własnych oraz skok do pierwszej piątki na rynku sprzedaży wybranych produktów. Na razie udało mu się w dwóch przypadkach — kredytów hipotecznych i samochodowych. Walczy o tę pozycję na rynku kredytów gotówkowych i kart kredytowych.

Imperium nieruchomości

To nie koniec planów ekspansji Leszka Czarneckiego. Drugą podstawą jego biznesowego imperium ma być LC Corp., inwestujący na rynku nieruchomości. Akcje firmy trafią do obrotu publicznego w przyszłym roku.

— Sądzę, że realnym terminem uplasowania akcji LC Corp. na rynku publicznym jest kwiecień lub maj przyszłego roku. Chcemy z rynku publicznego zebrać około 300 mln zł — tłumaczy Leszek Czarnecki.

Tak jak w przypadku Getin Holding pozostawi sobie kontrolny pakiet akcji. To, jaka część trafi na rynek publiczny, zależy od wyceny LC Corp. Dlatego zanim dojdzie do emisji publicznej, grupa odda do użytku Arkady Wrocławskie — pierwszą wielką inwestycję. Wówczas można dokonać przeszacowania wartości księgowej jej akcji. Do tego czasu grupa ma nadzieję otrzymać zgodę na kolejną — Sky Tower, apartamentowca za 400 mln USD, który ma zostać skończony w 2010 r. Część kapitału na nią wyłoży LC Corp., resztę — banki.

— Kapitał z rynku publicznego przeznaczymy na finansowanie kolejnych inwestycji, być może w Warszawie — wyjaśnia Leszek Czarnecki.

Nie ukrywa, że o popycie inwestorów na tego typu spółki więcej powie debiut Dom Development, planowany na koniec tego miesiąca. LC Corp. czeka na to, by precyzyjnie zaplanować własną emisję.

Okiem eksperta

Potrzebne dyskonto

Leszek Czarnecki w zamian za odsprzedanie TU Europa obejmie akcje po 7 zł. Mało jest więc prawdopodobne, by w przypadku drugiej emisji dało się ją sprzedać po cenie rynkowej przekraczającej 10 zł. Zatem uzyskanie 756 mln zł nie będzie możliwe. Potrzebne jest pewne dyskonto — zarówno dlatego, że główny inwestor obejmie akcje taniej, jak i ze względu na ryzyko, jakie niosą plany inwestycji na Wschodzie. Dodatkowo walory tej emisji będą miały konkurencję w postaci akcji pracowniczych PKO BP, których podaż nastąpi pod koniec tego miesiąca.

Dariusz Górski

analityk DB Securities

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu