W dyskontach kupujemy ponad jedną czwartą żywności

DI, PAP
opublikowano: 24-09-2016, 09:51

Największe nasycenie dyskontami występuje w średnich miastach, jak np. Ostrołęka, Słupsk, Jelenia Góra.

Na jeden sklep dyskontowy przypada tam mniej niż 5 tys. mieszkańców, w sklepach tego typu kupujemy już ponad jedną czwartą żywności - wynika z analizy lokalnej konkurencyjności dyskontów w Polsce prowadzonego przez instytut GfK Polonia.

Według raportu z roku na rok rośnie znaczenie sieci dyskontów, a ich wartościowy udział w rynku dystrybucji żywności wynosi obecnie ponad 26 proc. Analiza gęstości sieci dyskontów wskazuje jednak na duże zróżnicowanie w zakresie ich docierania do konsumentów.

Na jeden sklep dyskontowy w Polsce przypada średnio 11 tys. mieszkańców, ale w Warszawie jest to średnio 13,8 tys. mieszkańców, w Poznaniu jest to średnio jedynie 6,3 tys. mieszkańców.

Z analizy wynika też, istotne dysproporcje w nasyceniu poszczególnych województw dyskontami. Na tzw. ścianie wschodniej na jeden sklep w tym kanale przypada około 20 tys. mieszkańców, podczas gdy w zachodniej części kraju rynek jest zdecydowanie bardziej konkurencyjny i na jeden sklep w analizowanym kanale przypada mniej niż 9 tys. mieszkańców.

Widoczne jest również duże zróżnicowanie w udziałach poszczególnych sieci na poziomie województw. Na zachodzie kraju konsument ma do wyboru kilka sieci dyskontowych, natomiast na wschodzie w zasadzie tylko dwie, czyli Lidla i Biedronkę z silną pozycją tej ostatniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane