W Europie nadal rządzą byki

Marek Druś
opublikowano: 2005-05-20 00:00

Nie osłabł popyt na europejskich giełdach. Optymistyczny nastrój utrzymał się dzięki środowym wzrostom na Wall Street, dobrym wynikom europejskich spółek i lepszym niż oczekiwano danym z amerykańskiego rynku pracy. Inwestorów cieszy także spadek notowań ropy, która jest już o prawie 20 proc. tańsza niż na początku kwietnia.

Utrzymanie dobrych nastrojów to zasługa niezłych wyników europejskich blue chipów. Wyraźnie zdrożały akcje Air France-KLM. Największy na Starym Kontynencie przewoźnik lotniczy zakończył wprawdzie kwartał stratą, ale okazała się ona znacznie niższa od prognozowanej przez analityków. Wyraźnie lepsze niż oczekiwano wyniki wywołały duży wzrost kursu BT Group. Na giełdzie we Frankfurcie mocno poszły w górę kursy Adidas-Salomon, drugiego na świecie producenta odzieży sportowej, i TUI, największego europejskiego biura podróży.

Po stronie spadków znalazł się Zurich Financial Services. Choć zysk kwartalny największej szwajcarskiej spółki ubezpieczeniowej wzrósł o 21 proc., przypis składki okazał się niższy o 2 proc. od osiągniętego rok temu, co rozczarowało inwestorów. Spadł również kurs Sanofi-Aventis. Od początku roku wzrósł o 18 proc. Pojawiły się głosy, że obecna wycena producenta leków jest nieadekwatna do osiąganych przez niego wyników.

Amerykańskie giełdy zaczęły sesje niewielkimi wzrostami. Zmiany kursów blue chipów ze średniej Dow Jones nie przekraczały w pierwszej fazie handlu 1 proc. Popyt dostał zadyszki po największym trzydniowym wzroście od trzech miesięcy. Wyraźnie drożały akcje spółki America West Airlines po ujawnieniu, że jej fuzja ze zbankrutowanym US Airways jest bliska realizacji. `