LONDYN (Reuters) - Wtorkowe sesje w Europie rozpoczęły się od zwyżek, bo inwestorzy wzięli przykład z kolegów z Wall Street, którzy wczoraj kupowali akcje.
Nieznacznie spadł jednak kurs holenderskiego Philipsa, ponieważ największy producent elektroniki użytkowej w Europie podał, że w minionym roku zanotował stratę netto w wysokości 3,21 miliarda euro, czyli większą niż oczekiwano.
Analitycy są jednak zdania, że zwyżka nie potrwa długo.
"To kwestia jednego lub dwóch dni. Z powodu obaw politycznych i gospodarczych trend jest cały czas zniżkowy" - powiedział jeden z maklerów w Monachium.
W poniedziałek wieczorem prezydent Iraku Saddam Hussein powiedział, że zezwoli na loty samolotów szpiegowskich U-2 nad terytorium swojego kraju. Loty U-2 były jednym z kluczowych zadań inspektorów rozbrojeniowych ONZ, ale inwestorzy mają wątpliwości, czy jego decyzja pomoże uniknąć wojny.
We wtorek po raz kolejny spotkają się przedstawiciele NATO, chcąc zażegać spór, jaki w związku z konfliktem wokół Iraku podzielił najpotężniejszy sojusz militarny świata.
"Niepewność związana z sytuacją wokół Iraku nie przynosi rynkowi niczego dobrego" - powiedział analityk banku Nomura, Anais Faraj.
Po południu w centrum zainteresowania znajdzie się zapewne prezes amerykańskiego Fed, Alan Greenspan, który wygłosi w Senacie półroczne sprawozdanie na temat sytuacji gospodarczej USA.
Do godziny 9.45 indeks Eurotop 300 wzrósł o 1,35 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 zyskał 1,52 procent.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))