Prezydent RP zawetował ustawę o emeryturach pomostowych. Uległ presji trzech central związkowych, które w apelu z 10 grudnia domagały się weta. Tym samym dowiódł, że w naszym państwie mniejszość może skutecznie szantażować większość. Szkoda, że prezydent nie podzielił opinii tych środowisk, między innymi pracodawców, które uzasadniały potrzebę zakończenia reformy systemu emerytalnego i apelowały o kierowanie się racjami ekonomicznymi a nie emocjami czy politycznym wyrachowaniem. Szkoda, że Lech Kaczyński nie uznał za stosowne spotkać się z przedstawicielami pracodawców i wysłuchać ich argumentów. Szkoda, że znalazł czas tylko dla związkowców… Polski nie stać na utrzymywanie armii młodych emerytów. Za tę złą z ekonomicznego punktu widzenia decyzję, zapłacą wszyscy Polacy.
Przyjęcie przez parlament ustawy o emeryturach pomostowych poprzedzone zostało rzetelną dyskusją i ekspertyzami wybitnych specjalistów z zakresu medycyny pracy. Ustalono kryteria medyczne, które zdecydowały, jakie grupy pracowników powinny uzyskać prawo do wcześniejszych emerytur. KPP poparła rozwiązania wypracowane przez rząd, jako racjonalne i niezbędne w obecnej sytuacji gospodarczej i społecznej Polski. Uznaliśmy, że budując jednolity system zaopatrzenia emerytalnego należy uwzględniać sytuację osób zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Niemniej rozwiązanie takie powinno być stosowane wyjątkowo, a możliwość przechodzenia na wcześniejszą emeryturę powinna zostać maksymalnie ograniczona.
W 2007 roku padł "emerytalny rekord". ZUS przyznał emerytury 215 tysiącom osób!!!. To ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej i najwięcej od początku lat 90. W tym roku może na emerytury przejść nawet 300 tys. osób. W latach 2009-13 na wypłaty tych świadczeń zabraknie... 157,6 mld zł. To konsekwencje prezydenckiego weta. Według prognozy GUS, liczba osób w wieku poprodukcyjnym wzrośnie w latach 2008-13 z 6,2 mln do 7 mln. Państwo, w którym pracuje zaledwie połowa osób w wieku produkcyjnym i jedynie 25 proc. w wieku 55-64 lata, nie może się szybko rozwijać i bogacić.
Prezydenckie weto rodzi liczne, negatywne następstwa dla samych emerytów i całej gospodarki. Jesteśmy przeciwni przedłużaniu funkcjonowania starego systemu emerytalnego, w którym wysokość emerytury w nieznacznym stopniu zależy od wkładu do systemu i który przynosi korzyści uprzywilejowanym grupom społecznym, kosztem pozostałych. Teraz wszystko w rękach posłów. Od zdolności koalicji do pozyskania głosów części posłów opozycji, potrzebnych do odrzucenia prezydenckiego weta, zależeć będzie los finansów publicznych i przyszłość gospodarki.
Andrzej Malinowski
prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich