W ogniu krytyki

Joanna Barańska
22-09-2006, 00:00

Czym ma się zajmować śledcza komisja bankowa, to wyjdzie w trakcje jej prac — uważają posłowie, którzy ją powołali.

Cały dzień Trybunał Konstytucyjny (TK) badał uchwałę Sejmu o powołaniu tzw. bankowej komisji śledczej. Zajął się nią wbrew stanowisku Sejmu i prokuratora generalnego, którzy uważali, że uchwała nie jest prawem powszechnie obowiązującym i TK nie może sprawdzać jej konstytucyjności.

Poseł odpowiada

— Komisje śledcze to instytucje masowego rażenia. Najzwyklejszy obywatel może być wezwany przed komisję — ripostował poseł Cezary Grabarczyk (PO), przedstawiciel parlamentarzystów, którzy zaskarżyli uchwałę do TK. Ten uznał, że zajmie się sprawą merytorycznie.

— Poprawny sposób działania komisji polega na tym, że posługuje się ona pojęciami o charakterze jednoznacznym — oświadczył sędzia Mirosław Wyrzykowski i metodycznie, krok po kroku, kazał broniącym uchwały posłom PiS, Wojciechowi Szaramie i Andrzejowi Derze, definiować jej nieprecyzyjne pojęcia.

Okazało się, że posłowie nie wiedzą, co wydarzyło się w Polsce 4 czerwca 1989 r., choć komisja ma badać wydarzenia dziejące się po tej właśnie dacie. Prawidłowość działania NBP ma polegać na wyciąganiu przez centralny bank „wniosków tożsamych z tym, co się potem działo”, jak stwierdził poseł Szarama. Konflikt interesów prezesa NBP bierze się stąd, że jest on jednocześnie przewodniczącym Rady Polityki Pieniężnej i byłej już Komisji Nadzoru Bankowego.

— Czy to nie wynika z ustaw? Czy komisja została powołana do oceny obowiązującego prawa? — dziwiła się sędzia Teresa Dębowska-Romanowska.

Posłowie uważają też, że z tego, iż osoba powołana przed komisję ma obowiązek się przed nią stawić, wynika, że każdy może zostać powołany przed komisję, a Sejm może kontrolować osoby prywatne i przedsiębiorców, choć nie jest to wprost zawarte w przepisach. Kto ma to konkretnie być — okaże się w trakcie prac.

Trybunał poczeka

Późnym popołudniem TK przerwał rozprawę i dał czas Sejmowi na dostarczenie merytorycznego stanowiska. Sejm pisemnie wypowiedział się bowiem tylko w kwestii formalnej, że sprawa powinna być umorzona jako niepodlegająca rozpoznaniu przez TK. Trybunał wyda werdykt dziś o godzinie 10.00.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / W ogniu krytyki